Zrobiło się nerwowo

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2005-05-06 00:00

Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach miała nerwowy przebieg. Rozkojarzeni inwestorzy przez długi czas nie wiedzieli, czy mają sprzedawać czy kupować akcje. Odpowiedzi nie udzieliły ani dane makro, ani Alan Greenspan, szef Fed. Dopiero niekorzystny dla koncernów GM i Forda raport znacząco zwiększył potencjał strony podażowej, co zaowocowało silną przeceną.

Brak zdecydowania można tłumaczyć wyczekiwaniem na piątkowy raport o stanie rynku pracy w kwietniu. Ekonomiści oczekują, że liczba miejsc pracy wzrosła o 170 tys. w ubiegłym miesiącu. Czwartkowe dane były mieszane. Co prawda wydajność pracy wzrosła więcej niż oczekiwano, ale in minus zaskoczył wyższy od prognozy wzrost liczby nowych bezrobotnych. Rynek wsłuchiwał się w wystąpienie Greenspana na dorocznej konferencji Fed, szukając wskazówek na przyszłość. Guru jednak w ogóle nie odniósł się do tak istotnych dla inwestorów tematów.

W średniej Dow Jones jako jedne z nielicznych udany dzień miały papiery Intela, lidera sektora mikroprocesorów, i potentata detalicznego Wal-Mart Stores. Zwyżka notowań drugiej ze spółek to w głównej mierze zasługa informacji o wzroście o 0,9 proc. kwietniowej sprzedaży w sklepach działających od co najmniej jednego roku. W końcówce sesji akcje właściciela sieci supermarketów jednak wyraźnie osłabły. Zdynamizowanie spadków to efekt obniżenia do „śmieciowego” ratingu dla długów największego amerykańskiego koncernu motoryzacyjnego General Motors. Podobny los spotkał Forda. Na taki krok zdecydowała się agencja Standard & Poor’s. Na reakcję nie trzeba było czekać. Kursy obu spółek natychmiast opadły o ponad 5 proc.

Możesz zainteresować się również: