ZRP ogłasza strategię
Nowy prezes Związku Rzemiosła Polskiego zapowiada ostrą walkę o poprawę warunków działania małych i średnich przedsiębiorstw. Podkreśla konieczność wprowadzenia zmian w kodeksie pracy, ułatwienia dostępu MSP do zewnętrznych źródeł finansowania oraz obniżenia podatków.
Związek Rzemiosła Polskiego mianował nowego prezesa, którym został Jacek Bartnik, wywodzący się z poznańskiej Izby Rzemieślniczej. Nowy zarząd przedstawił na początku października plany dotyczące rozwiązania problemów dotykających małe i średnie przedsiębiorstwa.
Prawo pracy
Zdaniem ZRP, polski kodeks pracy absolutnie nie jest dostosowany do potrzeb i możliwości małych i średnich przedsiębiorstw. Według Jacka Bartnika konieczne jest opracowanie systemu zachęt, służących zwiększaniu zatrudnienia. Powinno się w nim uwzględnić postulaty przedsiębiorców, nadając mu w ten sposób praktyczny, nie oderwany od rzeczywistości gospodarczej, charakter.
Z punktu widzenia sprawnego funkcjonowania pracodawcy jako podmiotu gospodarki rynkowej niezbędne jest: uelastycznienie form zatrudnienia, zwiększenie limitu godzin nadliczbowych przy jednoczesnym obniżeniu stawek za pracę w tym czasie, złagodzenie znacznych obciążeń pracodawców obowiązkami socjalnymi i innymi, wynikającymi z przepisów prawa pracy, zmiana uciążliwych przepisów, zobowiązujących właścicieli małych zakładów do ponoszenia nadmiernych kosztów związanych z administracją zakładu oraz zwiększenie wymiaru czasu przeznaczanego na praktyczną naukę pracowników młodocianych.
ZRP zwraca również uwagę na konieczność ograniczenia do niezbędnego minimum sprawozdawczości ubezpieczeniowej. Nadmiar i skomplikowana dokumentacja wymaga często zatrudniania bądź dodatkowego opłacania osób sporządzających jedynie dokumenty ZUS. Przedsiębiorcy uważają również, że korzystne byłoby złagodzenie konsekwencji w przypadku opóźnień w płatności składek na ubezpieczenie chorobowe oraz przyznanie osobom prowadzącym działalność gospodarczą świadczenia w postaci jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy wykonywaniu działalności.
Finansowanie działalności
Nowy prezes podkreślał również wagę problemu finansowania zewnętrznego sektora MSP. Bez zwiększenia udziału środków pochodzenia zewnętrznego w ogóle inwestycji istnienie dużej grupy małych i średnich przedsiębiorstw stoi pod znakiem zapytania. Tymczasem dostępność takich właśnie form finansowania nadal pozostaje ograniczona. Główne przeszkody w ich pozyskiwaniu stanowią, zdaniem Jacka Bartnika: bardzo wysokie koszty kredytu, utrudnienia w uzyskaniu kredytu dla małych firm, nie posiadających dłuższej historii kredytowej i brak dostosowania instrumentów finansowych, takich jak poręczenia kredytowe, leasing, factoring, venture capital, do specyfiki małych firm.
Zdaniem Jacka Bartnika, najskuteczniejszym narzędziem ułatwiającym dostęp do kredytów dla małych i średnich firm są fundusze poręczeniowe. Te jednak, jak większość zaawansowanych instrumentów finansowych w naszym kraju, potrzebują dopracowania.
— Fundusze poręczeń kredytowych nie nakładają na budżet państwa poważnych obciążeń, co w obecnej sytuacji kryzysu finansów publicznych jest dość istotną cechą. Dlatego konieczne jest, aby rząd, banki i programy pomocowe w zdecydowany sposób wsparły ich dokapitalizowanie — mówi Jacek Bartnik.
Dodaje on również, że skala środków pomocowych przeznaczanych na wspieranie sektora MSP jest znacznie niższa niż w krajach UE.
Podatki do obcięcia
Zbyt wysokie podatki stanowią dla małych i średnich przedsiębiorstw obciążenie, w wyniku którego nie są często w stanie się rozwijać. ZRP zwrócił także uwagę na fakt, iż nawet te przepisy, mające się z pozoru przyczynić do obniżenia kwot odprowadzanych fiskusowi, okazują się pułapką dla przedsiębiorców.
— Połączenie w jednej ustawie opodatkowania dochodów z działalności gospodarczej prowadzonej przez osoby inne niż osoby prawne z opodatkowaniem dochodów z pracy najemnej powoduje, że o skali podatkowej decydują względy polityki społecznej, a nie gospodarczej. Wskutek tego osoby prowadzące działalność gospodarczą nie mogą korzystać z obniżek skali wprowadzonych dla osób prawnych, a równocześnie tracą np. ulgi inwestycyjne dlatego, że utraciły je osoby prawne z powodu obniżenia dla nich podatku — tłumaczy Jacek Bartnik.
Uważa on również, iż znacznemu obniżeniu powinien ulec podatek pośredni. W przyszłości jego wysokość będzie musiała zostać dostosowana do norm obowiązujących w UE. Obecnie stawka podstawowa VAT jest od nich zdecydowanie wyższa.
— Można zaakceptować likwidację większości zwolnień i stawek preferencyjnych, ale pod warunkiem obniżenia stawki podstawowej. Nie ma natomiast powodów, aby podnosić niższe stawki przy ciągłym utrzymywaniu tak wysokiego poziomu stawki ogólnej — przekonuje Jacek Bartnik.
Monika Niewinowska
[email protected] tel. (22) 611-62-17



