ZUS coraz bliżej przeszczepu serca

opublikowano: 25-03-2018, 22:00

Wkrótce ruszy pierwszy przetarg w ramach projektu KSI2, który ma doprowadzić do przeniesienia informatycznego serca ZUS na nową technologię i przynieść pokaźne oszczędności

O pomysłach wymiany kompleksowego systemu informatycznego (KSI), czyli informatycznego serca ZUS, „PB” pisał w lipcu. Wydawało się, że jak to w instytucji publicznej bywa — zaczną powstawać analizy, koncepcje, przetargi na doradztwo etc. i zanim pomysł zostanie wcielony w życie, miną lata. Tymczasem okazuje się, że pierwszy z dwóch głównych przetargów może ruszyć już wkrótce. Przeniesienie najbardziej skomplikowanego i newralgicznego w Polsce systemu informatycznego rozpala głowy szefów firm informatycznych.

Obszar świadczeń

W pierwszym kroku ZUS chce dokonać migracji jednego z dwóch głównych obszarów KSI — obszaru świadczeniowego. — Zamówienie planujemy ogłosić w lipcu. Szacujemy, że jego realizacja potrwa do 12 miesięcy, a koszt wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych. Dzięki zmniejszeniu opłat licencyjnych trzech producentów oraz znacznemu odciążeniu komputera centralnego koszt projektu zwróci się w pierwszym roku działania systemu na nowej infrastrukturze — mówi Krzysztof Dyki, członek zarządu ZUS ds. IT.

Żeby dojść do tego etapu, ZUS musiał wykonać sporą pracę. — W wymiarze technologicznym KSI2 uzgodniliśmy wymagania procesu i architektury migracji z obecnej technologii do architektury x86. Dzięki temu mogliśmy zrezygnować z pierwotnie planowanej fazy konkursowej, co znacznie przyspieszyło projekt w wymiarze infrastrukturalnym. Po uzgodnieniu właściwości technologicznych powołaliśmy wewnętrzny zespół projektowy, który obecnie przygotowuje specyfikację zamówienia publicznego — mówi Krzysztof Dyki. Przepisanie oprogramowania ma na celu uniezależnienie od obecnych właściwości infrastruktury fizycznej komputera centralnego, środowiska systemowego oraz silnika bazy danych.

— Te trzy aspekty definiują elastyczność i ekonomię technologiczną KSI. Dzięki migracji oprogramowania do platformy x86 opartej na systemach otwartych zyskujemy infrastrukturalną niezależność oraz wymierne oszczędności, dzięki którym powstaje instrument finansowy, pozwalającyna istotne inwestycje rozwojowe bez zwiększania dotychczasowego budżetu — mówi menedżer.

Obszar dochodowy

Drugim krokiem do KSI2 ma być analogiczna operacja wykonana wobec drugiego obszaru KSI, czyli systemu dochodowego. Ta operacja będzie trudniejsza i znacznie droższa. Budżet może wynieść około 100 mln zł. — Ogłoszenie tego zamówienia planujemy na rok 2020, czyli po zakończonej migracji systemu świadczeniowego. Spodziewamy się, że projekt będzie podobny, jednak bardziej złożony i czasochłonny. Po jego realizacji system KSI2 w wymiarze infrastrukturalnym będzie zakończony — mówi szef IT. Zabieg ma przynieść kolejne istotne oszczędności na sprzęcie i licencjach.

— Znacząco spadną koszty licencyjne i sprzętowe komputera centralnego. Prognozowane oszczędności na tym etapie wyniosą około 100 mln zł rocznie, co pozwoli praktycznie na dowolne modelowanie KSI2, bez potrzeby korzystania z budżetu umowy rozwojowej KSI — mówi Krzysztof Dyki. Zamówienie na przeniesienie obszaru dochodowego będzie udzielone w formie przetargu nieograniczonego lub w ramach umowy rozwojowej KSI.

— W najbliższych kilkunastu tygodniach kwestia zostanie rozstrzygnięta. Zakładamy, że kryteriami oceny ofert będzie koncepcja migracji oprogramowania KSI, parametry wydajnościowe docelowego rozwiązania, całkowity koszt utrzymania infrastruktury sprzętowej i oprogramowania w perspektywie pięciu lat oraz koszt samej oferty — mówi członek zarządu ZUS. ZUS wskaże na technologię x86 z otwartym systemem operacyjnym jako docelową architekturę, ale pozostałe kwestie technologiczne — w tym silnik bazy danych czy monitor transakcji — pozostawi oferentom. Minimalny czas przeznaczony dla wykonawcy na realizację tego zadania to 24 miesiące. Na rynku jest duże zainteresowanie projektem KSI2, szczególnie w ostatnich tygodniach. — Zainteresowanie nie dotyczy jedynie wykonawstwa, ale również rozwiązań technologicznych, na bazie których on powstanie. Te kwestie pozostają jednak w gestii oferentów — mówi Krzysztof Dyki.

Utrzymanie systemu

Zgodnie z umową podpisaną na początku marca utrzymanie KSI ma przejąć od Asseco Poland, obecnego wykonawcy, Comarch, mając na to rok. Rodzi się pytanie o to, jakie konsekwencje dla umowy utrzymaniowej może mieć nowy kształt KSI.

— Umowa utrzymaniowa KSI przewiduje odpowiedzialność za poszczególne metryki i funkcjonalność systemu. Z tego powodu nie przewidujemy problemów ze świadczeniem umowy utrzymaniowej KSI, tym bardziej że zachowujemy logiczną architekturę danych, a sama technologia x86 jest bardziej powszechna niż obecnie wykorzystywana w obszarze komputera centralnego. Z rozmów z naszymi partnerami wynika, że rozumieją oni potrzebę budowy KSI2 i popierają pierwszy krok jej realizacji, jakim jest KSI2 w wymiarze infrastrukturalnym — mówi menedżer. Poza wymiarem technologicznym projekt ma wymiar funkcjonalny, czyli związany z dostępem dla końcowego użytkownika — pracownika ZUS.

— Postanowiliśmy, że nowy system powstanie z zachowaniem aktualnych, niezbędnych funkcjonalności, które były wypracowywane od początku budowy KSI i zdaniem naszych pracowników, są optymalne. W pozostałym zakresie oraz przy każdym nowym projekcie rozwojowym o charakterze twórczym oprogramowanie będzie projektowane i wykonywane od zera — mówi Krzysztof Dyki. W ostatnich miesiącach ZUS wykonał m.in. pierwsze prace w wymiarze funkcjonalnym, wprowadzając oczekiwane przez pracowników jednokrotne logowanie do aplikacji KSI, które będzie jednym z elementarnych atrybutów KSI2. Uruchomił też projekt integracji aplikacji interakcyjnych KSI, których odbiór planowany jest w maju.

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

ZUS

Puls Biznesu

Inne / ZUS coraz bliżej przeszczepu serca