ZUS: ZALICZKI NIE NADROBIĄ STRAT

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 1999-08-18 00:00

ZUS: ZALICZKI NIE NADROBIĄ STRAT

OFE nie są zgodne co do zasadności wprowadzenia procedur awaryjnych

PÓJDĄ NA KOMPROMIS: Zarząd Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, w skład którego wchodzą między innymi Krzysztof Lutostański i Ireneusz Łuszczewski (na zdjęciu z prawej), przekonuje, że zaliczki są rozwiązaniem awaryjnym, którym — po pewnych korektach — izba zajmie się po wakacjach parlamentarnych. fot. Grzegorz Kawecki

Projekt ustawy o zaliczkowym przekazywaniu składek z ZUS do funduszy emerytalnych budzi kontrowersje. Co prawda większe pieniądze pochodzące ze składek klientów OFE pozwolą funduszom działać według ustalonych strategii inwestycyjnych, ale wysyłanie zaliczek dodatkowo skomplikuje i tak już zagmatwaną sytuację ZUS.

Większość funduszy uważa, że kwestia zaliczkowych składek, zaproponowanych przez duże fundusze, związana jest z płynnością towarzystw nimi zarządzających. Te fundusze poniosły duże koszty akwizycyjne, podpisały bowiem najwięcej umów. Poza tym koszty przystosowania systemów informatycznych do wysyłanych zaliczek o wiele szybciej zwrócą się właśnie dużym funduszom. Ponadto — zdaniem przedstawicieli OFE — wypłata zaliczek spowoduje pogorszenie się sytuacji w ZUS, który obecnie i tak boryka się z terminowym przelewaniem składek.

Argumenty przeciw

Zdecydowanym przeciwnikiem zaliczek jest m.in. Krzysztof Szajek, prezes Pioneer PTE.

— Członkowie funduszy mogą odnieść wrażenie, że w tym przypadku nie chodzi o ich interes, tylko o dobro towarzystw emerytalnych. PTE natomiast są zobowiązane przede wszystkim dbać o interes klientów. Zaliczki mogą ponadto doprowadzić do tego, że ZUS całkowicie straci panowanie nad sytuacją — ocenia Krzysztof Szajek.

Kolejnym problem jest rozliczanie zaliczek. Projekt ustawy proponuje — jako datę graniczną — ostatni dzień roboczy trzeciego miesiąca kalendarzowego. Utrudniłoby to znacznie pracę księgowości funduszy, stąd propozycja, by rozliczanie zaliczek odbyło się jednorazowo, ale najpóźniej do 1 stycznia 2000 roku.

Zaliczki są wprawdzie formą kompromisu, ale tylko do czasu. Wszystko bowiem zależy od tego, do kiedy pieniądze klientów będą leżeć na koncie w NBP, a ZUS będzie z nich regulował bieżące wypłaty.

Pożyteczne wspomaganie

Krzysztof Telega, prezes PTE Skarbiec-Emerytura, twierdzi, że gdyby słabość systemu informatycznego ZUS uniemożliwiła sprawny przepływ składek, to zaliczkowe wpłaty okazałyby się pożądane.

— Zaliczki nie rozwiązują jednak problemu braku składek na rachunku klienta. Nie zwiększą one wartości rachunku klienta. Będą jedynie pracować według strategii inwestycyjnej PTE — uważa Krzysztof Telega.

Jakub Tropiło, prezes PTE PZU, twierdzi, że jest zainteresowany każdym rozwiązaniem, które spowoduje przepływ pieniędzy do funduszu. Generalnie jest za zaliczkami, ale uważa, że z projektem należy jeszcze zaczekać, ponieważ nastąpiła poprawa w przesyłaniu składek przez ZUS. Jeżeli zdecydowana poprawa, jak zakłada harmonogram prac ZUS, nastąpi w październiku i listopadzie, to zaliczki nie będą potrzebne.

Na razie towarzystwa emerytalne złożyły propozycję, by ZUS zobligowano ustawowo do pokrywania wszystkich karnych odsetek za opóźnienia. Potem zaś zakład miałby sam ściągać zaległości.