W piątek Katowice były pełne prawników. Do Spodka przybyli delegaci na XI Krajowy Zjazd Adwokatury i jeszcze tego samego dnia zrealizowano najważniejszy punkt spotkania czyli wybory nowego szefa Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA). W szranki stanęło dwóch liczących się konkurentów: dotychczasowy prezes Andrzej Zwara i Krzysztof Boszko, sekretarz NRA. Zdecydowanie wygrał Andrzej Zwara, który uzyskał poparcie prawie 73 proc. delegatów.
![LIDER: Andrzej
Zwara przekonał do
siebie delegatów na
zjazd adwokatury
i dostał buławę na
kolejną kadencję
prezesa NRA.
[FOT. ŁUKASZ GŁOWALA] LIDER: Andrzej
Zwara przekonał do
siebie delegatów na
zjazd adwokatury
i dostał buławę na
kolejną kadencję
prezesa NRA.
[FOT. ŁUKASZ GŁOWALA]](http://images.pb.pl/filtered/ce9e033e-f7ec-4ba9-99b2-b364b6829e9c/cb742cee-b7ea-5f54-b449-b429c36e020a_w_830.jpg)
— Ten wynik odbieram jako mocne votum zaufania po trzech latach kierowania samorządem adwokackim, w coraz trudniejszych dla zawodu czasach i silny mandat na kolejną kadencję — mówi Andrzej Zwara.
Obaj kandydaci prowadzili intensywną kampanię wyborczą (także w mediach społecznościowych). Różniły ich wizje kierowania samorządem, ale mieli ten sam najważniejszy cel: odbudowę podupadającego prestiżu zawodu oraz powstrzymanie pogarszania się sytuacji na rynku pracy dla adwokatów. Na zjeździe podjęto uchwałę programową na nową kadencję. Głównymi celami które mają realizować władze samorządu będzie m.in. poprawa wizerunku adwokatury oraz opracowanie systemu pomocy socjalnej dla adwokatów mających trudności ze znalezieniem pracy (po tzw. otwarciu dostępu do zawodu znacznie zwiększyła się liczba adwokatów).
— Celów jest więcej. Chcemy także aktywniej uczestniczyć w procesie legislacyjnym oraz działać na rzecz obywateli poprzez wskazywanie bubli prawnych i złych przepisów.
Chcemy bronić Polaków przed nadmiernymi zakusami władzy. Po 20 latach wolnej Polski okazuje się bowiem, że państwo nie jest zbyt przyjazne dla obywateli — mówi Andrzej Zwara. Ma też konkretne zadanie do wykonania na rzecz adwokatury.
— Konieczne jest urynkowienie stawek adwokackich. Obecne obowiązują od kilkunastu lat i zupełnie nie przystają do realiów. Nie może być tak, że za bronienie klienta na kilku rozprawach adwokat dostaje 60 zł — mówi Andrzej Zwara.