Związkowcy Ostrowca nie zgodzą się na Celsę

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-08-13 00:00

Dziś przedstawiciele Celsy mają zaprezentować program inwestycji dla Huty Ostrowiec i pakiet socjalny dla pracowników. Na powodzenie rozmów ze związkami Hiszpanie mają niewielkie szanse.

Od roku menedżerowie, prawnicy i politycy prześcigają się we wskazywaniu winnych doprowadzenia do bankructwa Huty Ostrowiec. Nie ustalono jeszcze co prawda, kto ponosi odpowiedzialność za to, że rok temu huta ogłosiła upadłość, ale już dziś wymieniani są nowi, potencjalni winowajcy. Czyli ci, którzy mieliby doprowadzić do jej całkowitego zamknięcia.

Dla związkowców huty i Zakładów Ostrowieckich Huta Ostrowiec (ZOHO), które wcześniej dzierżawiły majątek upadłego zakładu, taką rolę spełni hiszpańska Celsa, której ofertę zakupu majątku wybrał syndyk. Dziś przedstawiciele spółki mają przedstawić propozycje inwestycyjne i pakiet socjalny dla pracowników.

— Celsa jest zainteresowana rozwojem Huty Ostrowiec, utrzymaniem produkcji i miejsc pracy — zapewniał wcześniej Witold Daniłowicz, wspólnik White&Case, kancelarii reprezentującej Celsę.

Wczoraj natomiast ZOHO zorganizowały konferencję, przekonując, że jest jedynym, właściwym inwestorem i to znacznie lepszym od Hiszpanów. Tego samego zdania są też związkowcy huty, choć zapewniają, że wcale nie są z góry negatywnie nastawieni do zagranicznego partnera. Pewne jest jedno — Hiszpanom trudno będzie przekonać związki do oferty, a bez ich zgody Celsa do huty nie wejdzie. Wówczas albo majątek pozostanie w rękach ZOHO, albo syndyk rozpisze kolejny przetarg, albo też zakład przestanie w ogóle funkcjonować.

Związkowcy huty już nawet zaapelowali do premiera Leszka Millera, ministra gospodarki i pracy Jerzego Hausnera oraz Krzysztofa Janika, ministra spraw wewnętrznych, by wyeliminować Celsę z gry. Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że według przedstawicieli ZOHO to politycy SLD starali się o wprowadzenie do huty Celsy. Informacje o naciskach polityków miał przedstawić Jan Szostak, prezydent Ostrowca.

— Prezydent dementuje informacje o jakichkolwiek naciskach politycznych w przetargu — powiedziano nam w biurze prasowym Ostrowca.