12 maja będzie protest — zdecydowali związkowcy PGNiG. To odpowiedź
na brak decyzji resortu skarbu w sprawie akcji pracowniczych.
Związkowa Komisja Koordynacyjna Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), przekształcona w Komitet Strajkowy, podjęła decyzję o zorganizowaniu 12 maja pikiety przed Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP). Związkowcy mają już dość czekania na decyzję resortu w sprawie sprzedaży symbolicznej jednej akcji gazowej firmy, co umożliwiłoby pracownikom uzyskanie ich puli. Prawo do 12,7 proc. akcji PGNiG ma 61 165 byłych i obecnych pracowników.
Program rządowy z października 2004 r. zobowiązywał MSP do zbycia jednej akcji najpóźniej sześć miesięcy od debiutu na GPW. Termin minął 20 kwietnia. Związkowcy twierdzą, że „składane publiczne deklaracje o podjęciu rozmów między załogą a ministerstwami skarbu i gospodarki nie zostały dotrzymane. Urzędnicy państwowi wykazują daleko idącą arogancję i lekceważenie reprezentantów wielotysięcznej załogi”.
— Liczyliśmy na spotkanie z przedstawicielami ministerstwa skarbu 25 kwietnia. Przyjechaliśmy do Warszawy, ale nie udało nam się z nimi skontaktować. Docierają do nas informacje, że resortowi skarbu nie podobają się kolejne wersje programu przekształceń PGNiG, nad którym pracują doradcy spółki — mówi Bolesław Potyrała, szef Sekcji Krajowej NSZZ Solidarność Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.
Związkowcy poinformowali, że w związku z brakiem reakcji na ich żądania zostali zmuszeni do zaostrzenia form protestu, gdyż spór zbiorowy już trwa. Resort skarbu apeluje o cierpliwość.
— Udostępnienie akcji nie może odbyć się kosztem bezpieczeństwa dostaw gazu do kraju. Zwróćmy uwagę na przypadek brytyjskiej Centriki, którą chce przejąć Gazprom. Najpierw muszą powstać mechanizmy, które zabezpieczą PGNiG — mówi Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.
Rząd Wielkiej Brytanii rozważa wprowadzenie w tym roku przepisów, które zablokowałyby Gazpromowi możliwość przejęcia gazowej spółki. Tyle że w przypadku Polski po objęciu akcji przez pracowników w rękach państwa pozostanie 72 proc. walorów PGNiG. Za mało?



