STUTTGART (Reuters) - W środę DaimlerChrysler niespodziewanie opublikował wyniki finansowe za rok 2000, z których wynika, że zysk operacyjny koncernu spadł o 49 procent do 5,2 miliarda euro. Stało się tak za sprawą poważnych kłopotów jego amerykańskiego działu - Chryslera.
Kurs spółki wzrósł jednak o 0,9 procent, gdyż wbrew obawom akcjonariuszy, DaimlerChrysler nie zmienił wysokości dywidendy, która wynosi 2,35 euro za akcję.
Koncern, co prawda nie podał oddzielnych wyników dla Chryslera, jednak z grudniowego listu do akcjonariuszy wynikało, że starty amerykańskiego działu osiągną w czwartym kwartale 1,25 miliarda dolarów. W trzecim kwartale straty wyniosły 512 milionów.
Obecnie inwestorzy czekają na publikację planu restrukturyzacyjnego dla Chryslera, który zostanie przedstawiony 28 lutego. Spółka już zapowiedziała, że w ciągu dwóch najbliższych lat zamierza zwolnić 20 procent pracowników Chryslera i ograniczyć koszty materiałowe o 15 procent.
Zysk na akcję koncernu, po odliczeniu elementów jednorazowych, spadł w ubiegłym roku do 3,47 euro z 6,21 euro w 1999 roku. Przychody ze sprzedaży wzrosły o osiem procent do 162,4 miliardaa euro.
DaimlerChrysler nie podał prognoz na bieżący rok, ale już wcześniej informował, że będzie on dla spółki trudny.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))