TP twierdzi, że po przejęciu 100 proc. Centertela łatwiej będzie walczyć o rynek. Firmy jednak od zawsze współpracowały.
W ciągu kilku tygodni Telekomunikacja Polska (TP) sfinalizuje transakcję przejęcia od France Telecom (FT) 34 proc. udziałów w Centertelu, operatorze sieci komórkowej Orange. Wczoraj rano podpisano wstępną umowę.
— Cena 4,88 mld zł została potwierdzona przez dwa banki inwestycyjne. Zapłacimy gotówką, weźmiemy też niewielką pożyczkę od FT — mówi Marek Józefiak, prezes TP.
Skok wskaźników
Od przyszłego roku wyniki operatora będą w 100 proc. konsolidowane. Oznacza to, skokowy wzrost zysku netto grupy. Do tej pory TP uwzględniała 66 proc. zysku komórkowej firmy. Zakładając, że w tym roku Centertel zarobi 900 mln zł, taka jest prognoza BDM PKO BP, różnica wynosi 300 mln zł.
— Żaden z naszych wskaźników nie pogorszy się. Wzrośnie zysk natomiast na akcję, pojawią się oszczędności wynikające ze wspólnej sieci komórkowej. Będziemy mogli rozpocząć realizację nowej strategii — wyjaśnia prezes.
Giełdowi inwestorzy wczoraj rano chętniej jednak wyprzedawali akcje TP. Do prawie 4-procentowego spadku (22,60 zł za akcję) przyczynić się jednak mogła dekoniunktura wywołana napięciami na scenie politycznej.
Walka o klienta
TP uważa, że będąc 100-procentowym właścicielem Centertela łatwiej będzie jej walczyć o klienta.
— Najwyższy czas odwrócić negatywny trend w przychodach z tytułu telefonii stacjonarnej — mówi Marek Józefiak.
W tym roku TP nie osiągnie zakładanego poziomu przychodów. Sprzedaż ma się zmniejszyć o 1-1,5 proc. z 18,564 mld zł w 2004 r.
— Wprowadzimy wiele usług konwergentnych (łączących elementy telefonii komórkowej i stacjonarnej, mediów, internetu — red.) Wiele z nich zaoferujemy klientom już w drugim kwartale. Liczymy też, że osoby przechodzące z usług telefonii stacjonarnej na komórkową wybiorą ofertę Orange — informuje prezes TP.
— Transakcja na pewno zmieni rachunek zysków i strat. Nie sądzę natomiast, by na poziomie operacyjnym zaszły jakieś wielkie zmiany. Przecież obie firmy od zawsze bardzo silnie współpracują — ocenia Dorota Puchlew z BDM PKO BP.
Nowe produkty nie zwiększą znacząco nakładów inwestycyjnych. W tym roku wydatki szacuje się na 16-18 proc. przychodów, czyli niespełna 3 mld zł. W 2006 r. suma nakładów ma być podobna.
Po przejęciu Centertela zarząd TP chce określić długoterminową politykę wypłaty dywidendy. W przyszłym roku władze operatora zaproponują 1 zł na akcję, czyli trzy razy więcej niż w 2005 r.
— Określając politykę podziału zysku, będziemy musieli także pamiętać, że rozwój organiczny ma swoje bariery i jeśli będziemy chcieli rozwijać się dalej, to możemy potrzebować pieniędzy — tłumaczy Marek Józefiak, sugerując przejęcia.