Zyski Progres Investment rosły, ale już nie urosną

03-10-2013, 00:00

Zarząd odwołał prognozy na 2013 r.

Progres Investment (PI) zadebiutował na NewConnect w sierpniu 2011 r., a kolejne miesiące przynosiły coraz lepsze informacje. Od września 2010 r. do grudnia 2011 r. przychody spółki wyniosły 13,6 mln zł, a zysk netto 6,3 mln zł. W 2012 r. rentowność była jeszcze wyższa — przy 31,3 mln zł przychodów czysty zarobek sięgnął aż 21,1 mln zł. Opublikowane w marcu prognozy na 2013 r. zakładały dalszy wzrost, tak przychodów — do 41 mln zł, jak zysków — do 23,7 mln zł.

Plan legł w gruzach w wakacje. Na początku lipca kilkanaście osób związanych z PI zostało zatrzymanych pod zarzutem stworzenia zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wyłudzaniem nieruchomości pod pozorem umów o przewłaszczenie. Według prokuratury kierować grupą mieli Paweł J., największy akcjonariusz i były prezes PI, oraz Marek A., wiceprezes. Zatrzymani usłyszeli też zarzuty przywłaszczenia, oszustwa, niegospodarności i prania pieniędzy.

Ustalenia prokuratury podały w wątpliwość sądy, które prawomocnie oddaliły wnioski śledczych o aresztowanie podejrzanych. Mimo to w połowie sierpnia zarząd PI drastycznie skorygował prognozę na 2013 r. Nowa zakładała już tylko 15,5 mln zł przychodów i 5,3 mln zł czystego zysku. I ona jest jednak wątpliwa. Kilka dni temu zarząd PI zupełnie odwołał prognozę na ten rok. Winą za to obarcza prokuraturę i „nierzetelnych dłużników”, prowadzących „działania o charakterze czarnego PR”.

I tłumaczy, że to przez to „nie ma możliwości realizacji, planowanego wcześniej, projektu pozyskania dodatkowego finansowania dłużnego na rozwój akcji pożyczkowej”. Wcześniejszy dynamiczny rozwój PI był możliwy głównie dzięki gigantycznym zastrzykom finansowym, jakimi zasilała go, i powiązane z nim spółki, Benefia Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie.

Dwa tygodnie temu ujawniliśmy, że zdaniem obecnych władz życiowej Benefii poprzedni zarząd mógł w ten sposób sprzeniewierzyć ponad 150 mln zł. Przemysław Majewski, były członek zarządu Benefii, zapewnia, że inwestując kolejne pieniądze ubezpieczyciela w PI, nie miał pojęcia o przestępczej przeszłości założyciela firmy.

— Na pewno te informacje nie pomogą w działalności spółki. Zwracam jednak uwagę, że Paweł J. nie jest już członkiem ani zarządu, ani rady nadzorczej — mówi Przemysław Majewski, obecnie… prezes PI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zyski Progres Investment rosły, ale już nie urosną