1200 firm chce współpracować z Ukrainą

opublikowano: 31-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Handel kwitnie mimo wojny za wschodnią granicą, a polscy przedsiębiorcy garną się do odbudowy. Urzędnicy obiecują znoszenie barier. A jest ich sporo.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Firmy z jakich branż chcą brać udział w odbudowie Ukrainy i zwiększeniu wymiany handlowej z tym krajem
  • Do jakich inwestycji w Ukrainie tamtejsza agencja inwestycji szuka partnerów
  • Co jest przyczyną problemów na granicy, jak je rozwiązać
  • Dlaczego polskie firmy mają problem z odzyskaniem VAT

Gdy w czerwcu Ministerstwo Rozwoju i Technologii ogłosiło rejestrację do programu współpracy na rzecz przygotowań do wznowienia eksportu i powojennej odbudowy Ukrainy, nie spodziewało się takiego odzewu. Do Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), która jest operatorem programu, zgłosiło się ponad 1,2 tys. firm zainteresowanych eksportem, inwestowaniem i współpracą z ukraińskimi kontrahentami jako podwykonawcy. Może ich być więcej, bo rejestracja jest nadal otwarta. W środowych konsultacjach branżowych uczestniczyło prawie 800 przedsiębiorców, głównie firm budowlanych oraz producentów maszyn i urządzeń, a także z branż IT, spożywczej czy medycznej. Uwagi przedsiębiorców zostaną przekazane podczas spotkania Polsko-Ukraińskiej Komisji Międzyrządowej 22 września w Rzeszowie.

Zbieranie doświadczeń
Zbieranie doświadczeń
Już dziś wiemy, że odbudowa Ukrainy pochłonie 750 mld USD. Cieszę się, że 1200 polskich przedsiębiorców odpowiedziało na nasz apel i chce w niej aktywnie uczestniczyć. Po ustaniu działań wojennych ich wiedza i doświadczenie będą bezcenne – mówi Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii.
Marcin Obara

– Aby poważnie myśleć o odbudowie Ukrainy, trzeba być w Polsce. Nie da się inwestować z Hiszpanii czy USA, potrzebny jest przyczółek tutaj, a to oznacza, że polskie firmy będą mogły być także kooperantami w międzynarodowych przedsięwzięciach. Pierwsza bariera, brak możliwości ubezpieczenia kontraktów krótkoterminowych, została w połowie czerwca zniesiona. Nadal problemem jest ubezpieczenie długoterminowych kontraktów inwestycyjnych. Wkrótce ogłosimy z KUKE program oraz limit, który będzie wyższy niż możliwości wykorzystania – mówi Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii.

– Tworzy się armia polskich przedsiębiorców. Kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Będziemy mieli okazję go wypić, nawet na Krymie, gdy zostaną wypędzeni rosyjscy najeźdźcy. Rząd Ukrainy przygotował 10-letni plan odbudowy, ale już wdrażany jest plan szybkiej odbudowy – mówi Wasyl Zwarycz, ambasador Ukrainy.

Zamiast Rosji, inwestujcie w Ukrainie

Koszty odbudowy Ukrainy szacowane są na 750 mld USD, a tylko na przywrócenie do stanu sprzed wojny zniszczonej infrastruktury potrzeba 113,5 mld USD. Rząd Ukrainy chce pobudzić inwestycje. Zachęca 10-letnim zwolnieniem z CIT, VAT, ceł na nowy sprzęt i podatku od nieruchomości. Przygotowuje przepisy umożliwiające uproszczony sposób nabycia gruntów.

– W 2021 r. zakończyliśmy 28 projektów inwestycyjnych wartości 2,2 mld USD. Od marca szukamy ich na nowo, obecnie mamy siedem projektów wartości 1,2 mld USD. To inwestycje w produkcję i przetwórstwo żelaza, centrum logistyczne, produkcję z drewna, wytwarzanie materiałów budowlanych, a także ośrodek narciarski – wymienia Siergiej Ciwkacz, dyrektor generalny Ukraine Invest, ukraińskiego odpowiednika PAIH.

Zachęca do inwestycji firmy, które zrezygnowały z Rosji.

– 159 firm opóźniło planowane w tym kraju inwestycje, w tym polskie TZMO i Polpharma, a 313 firm, w tym Bakoma, Cersanit, Smay czy Teknotherm, wyszło z tego kraju. Te plany mogą zostać zrealizowane w Ukrainie – zachęca Siergiej Cikwacz.

Jako przykład podaje firmę Kingspan, producenta płyt warstwowych, który zdecydował w czerwcu, że zbuduje kampus technologii budowlanych za 200 mln USD i zatrudni 600 osób. Budowa ruszy w przyszłym roku i zakończy się w 2027 r.

Wąskie gardło na granicy

Przedsiębiorcy z Polski i Ukrainy świetnie sobie radzą mimo wojny. W marcu polski eksport do Ukrainy spadł o 46 proc., natomiast import skoczył o 42 proc. Po danych za pierwsze półrocze widać, że udało się odwrócić niekorzystny trend w eksporcie i utrzymać dobre zmiany w imporcie. W pierwszych sześciu miesiącach b.r. eksport wyniósł 3,7 mld EUR (wzrost o 34,5 proc.) r/r, a import 2,8 mld EUR, co oznacza wzrost o 57 proc. W 2021 r. nasze kraje miały rekordową wymianę handlową na poziomie 12,5 mld USD, co oznacza wzrost o 40 proc. Eksport był wart 7,5 mld USD (wzrost o 25 proc.), a import ponad 5 mld USD (skok o 70 proc.), wynika z danych GUS. Niestety, firmy walczą z wieloma barierami.

– Wśród bieżących problemów znalazły się przede wszystkim drożność na przejściach granicznych, większa niż dawniej korupcja, czy trudności ze zwrotem podatku VAT. Podsumujemy te wyzwania i zastanowimy się nad ich rozwiązaniami. Dzięki temu, po ustabilizowaniu się sytuacji, nasz biznes będzie mógł w pełni działać w Ukrainie – mówi Krzysztof Drynda, prezes PAIH.

Podobne problemy zdiagnozowała Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza.

– Dziś problemem numer jeden jest granica! Kierowcy stoją po kilka dni w dramatycznych warunkach sanitarnych. Niemożliwe jest wydzielenie po ukraińskiej stronie specjalnej ścieżki dla towarów podlegających kontroli weterynaryjnej. Jeden pojazd jest kontrolowany przez 1,5 godziny i blokuje całą kolejkę, która ma kilkadziesiąt kilometrów. Pojawiły się prywatne parkingi, opłaty za szybszą ścieżkę. Jeśli chcemy budować z Ukrainą poważne relacje, musimy rozwiązać ten problem. Przed wojną relacje gospodarcze świetnie się rozwijały i już wtedy granica była dramatycznie wąskim gardłem. Mamy czterokrotnie mniej przejść w stosunku do długości granicy, niż Polska miała z Niemcami przed wejściem naszego kraju do strefy Schengen. Mieliśmy dobre doświadczenia ze wspólnych odpraw celnych podczas EURO2012, ale niestety nie można było ich utrzymać, bo nie było unijnych regulacji. Na wniosek Polski zostały jednak lata temu zmienione. Takie wspólne odprawy celne byłyby znakomitym usprawnieniem – mówi Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej (PUIG).

Izba była, wspólnie z Ukraińskim Związkiem Przemysłowców i Przedsiębiorców oraz Pracodawcami RP, organizatorem Forum „Możliwości infrastruktury logistycznej portów Polski w celu zwiększenia eksportu-importu z Ukrainą”. Organizacje chcą m.in. wesprzeć utworzenie przez Koleje Ukraińskie i PKP wspólnej firmy spedycyjnej, która będzie przewozić towary z Ukrainy do Europy. Zaapelowały do rządów obu krajów o uproszczenie formalności przy przekraczaniu granicy przez ukraińskie ładunki ze zbożem, ułatwienia w kontroli fitosanitarnej i weterynaryjnej ładunków tranzytowych z Ukrainy (w tym zwiększenie liczby polskich inspektorów).

VAT i aresztowanie maszyn

Mówi też o problemach z odzyskiwaniem VAT.

– Ukraińskie przepisy pozwalają nie zwracać go przedsiębiorcom w przypadku braku pieniędzy. Jedną z poszkodowanych polskich firm jest Barlinek, który 95 proc. produkcji zakładu w Winnicy eksportuje, a brak zwrotu VAT powoduje, że produkcja przestaje być opłacalna. Wystąpiliśmy w tej sprawie do UkraineInvest, ukraińskiego odpowiednika PAIH, który będzie interweniować. Rozumiemy trudną sytuację budżetową Ukrainy, ale za chwilę straci resztki dochodów do budżetu – mówi Jacek Piechota.

Inny problem, z którym borykają się działające w Ukrainie polskie firmy, dotyczy ukraińskiego funduszu monitorującego obecność rosyjskiego kapitału.

– Polska firma remontuje urządzenia w ukraińskiej, potem te urządzenia są aresztowane, bo sprzedającym je pośrednikiem jest firma z kapitałem rosyjskim – opowiada prezes PUIG.

Rząd ma swoje za uszami

Wskazuje też na zaniechania rządu w kilku obszarach, m.in. w sektorze energetycznym.

– Niestety do dziś Polska nie ma planu na wykorzystanie ukraińskich magazynów gazu. Nasze mają pojemność 3 mld m sześc., ukraińskie 10-krotnie więcej. Przez lata rząd uzależniał rozbudowę gazociągu od zakontraktowania przez Ukrainę droższego gazu z Baltic Pipe. W efekcie nie mamy połączenia gazowego o potrzebnej mocy przesyłowej i nie możemy wykorzystać magazynów sąsiada. Nie mamy też połączenia energetycznego, które umożliwiałoby kupno energii atomowej od Ukrainy, a w przyszłości zielonego wodoru, technologii łączącej hydroenergetykę i energię atomową, którą ten kraj chce rozwinąć – mówi Jacek Piechota.

Uważa też, że brakuje pełnomocnika rządu odpowiedzialnego za całokształt polsko-ukraińskich relacji.

– Najpierw minister Jacek Sasin zebrał państwowe spółki zainteresowane współpracą, chwała mu za to. Potem minister Waldemar Buda ogłosił, że PAIH zbiera zgłoszenia od firm prywatnych. W rozmowach z ukraińskimi partnerami słyszę o wsparciu pewnych projektów przez ministra Michała Dworczyka. Powołano pełnomocnika rządu ds. ukraińskich uchodźców, a w ministerstwie rolnictwa jest pełnomocnik ds. rozwoju współpracy z Ukrainą. Dzisiaj minister Buda ogłosił porozumienie z ministrem Sasinem, to dobra informacja, ale kryzys ukraiński wymaga nadzwyczajnych działań. Postulujemy powołanie pełnomocnika rządu z szerokim zakresem kompetencji – mówi szef PUIG.

Okiem przedsiębiorcy
Sprawdzimy się w nowym kraju
Izabela Żydonis-Romanowska
z firmy Bysewo Kolor

Mamy świadomość, jakie nakłady pracy i pomocy będą potrzebne Ukrainie. Jako eksporter materiałów budowlanych mamy pełne zaplecze, możliwości oraz chęć niesienia pomocy i wsparcia. Uczestniczymy w forum, bo liczymy na poznanie ludzi z branży i spoza niej, by połączyć siły, stworzyć konsorcja i brać udział w międzynarodowych przetargach. W związku z agresją Rosji sprawy prawne i związane z ubezpieczeniem transakcji potrzebują doprecyzowania, potrzebujemy wskazówek, jak się dostosować do tych zmian. Mam nadzieję, że moja firma sprawdzi się jako eksporter w nowym kierunku i rozwinie ofertę o nowe produkty.

Okiem przedsiębiorcy
Pomagaliśmy i chcemy pomagać
Jarosław Miziołek
prezes Arcadis Polska

Od początku wojny naszym nadrzędnym celem była opieka i poprawa warunków przymusowego pobytu w Polsce obywateli Ukrainy uciekających przed rosyjską inwazją. Teraz pragniemy być aktywnym uczestnikiem procesu odbudowy ukraińskiego społeczeństwa i gospodarki. Jednym z wyzwań, którym będziemy musieli sprostać, będzie z pewnością brak materiałów budowlanych. Jednym z rozwiązań może okazać się odbudowa zgodnie z zasadami cyrkularnego obiegu materiałów i zastosowania cyrkularnych rozwiązań na etapie projektowania i realizacji projektów. Jesteśmy firmą konsultingową działającą w obszarach infrastruktury, budownictwa kubaturowego, ochrony środowiska, gospodarki wodnej, zrównoważonego rozwoju oraz ESG i liczymy, że nasza wiedza się przyda.

ProjektWartośćPartnerzy
4-7 hubów logistycznych wokół m.in. Kijowa, Odessy i Lwowa o powierzchni 700 tys. m kw450 mln EUREva (sieć drogerii) i Varus (sieć handlowa)
Centrum logistyczne34 mln USDZammler
Park przetwórstwa rolno-spożywczego300-1000 mln USDHD-Group, IMC, Advanter Group
Park przetwórstwa rolno-spożywczego300-1000 mln USDHD-Group, IMC, Advanter Group
Przetwórstwo rolno-spożywcze150 mln USD (firma już zainwestowała 60 mln USD)Eridon
Źródło: Ukraine Invest

Projekty w Ukrainie, w których poszukiwani są inwestorzy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane