2010 dobry dla kart

Henrietta Varju
opublikowano: 21-01-2010, 00:00

SPECJALNIE DLA PULSU

Przedsiębiorca nie zadaje już sobie pytania, czy warto przeznaczać środki na motywowanie zatrudnionych. Brzmi ono raczej — jak to robić, dając pracownikom atrakcyjne świadczenie i działając skutecznie? Wśród rozwiązań nowoczesnych, a zarazem pozwalających pracodawcy na racjonalizację wydatków coraz chętniej stosowane są karty przedpłacone.

Ich oferta jest bardzo szeroka — od kart podarunkowych, poprzez premiowe, fitness, aż po żywieniowe czy restauracyjne. Te ostatnie stają się coraz popularniejsze i zapewne będą wypierać papierowe kupony żywieniowe. Karty są łatwe w obsłudze i gwarantują pracownikom dostęp do zróżnicowanej sieci placówek handlowych i gastronomicznych akceptujących zwykłe karty płatnicze. Istotne jest to, iż w odróżnieniu od papierowego bonu nie ma problemu z utratą części ich wartości zaokrąglaniem kwoty do wartości nominalnej, ponieważ kartami płacimy co do grosza. Ponadto pracodawca może bez problemu doładowywać karty, oszczędzając czas i pieniądze na comiesięcznej dystrybucji bonów wśród pracowników. W przypadku dużych pracodawców ta oszczędność naprawdę może być znaczna.

Patrząc na rosnące zainteresowanie różnego rodzaju kartami przedpłaconymi w roku 2009, można optymistycznie postrzegać także 2010, który będzie rokiem ich rozwoju. Nowoczesne produkty przynoszą bowiem wymierne korzyści i pracodawcom, i pracownikom.

Henrietta Varju

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Henrietta Varju

Polecane