300 klientów ma opcje w ING BSK

ET
opublikowano: 2009-02-18 12:53

Miesiąc temu ING Bank Śląski, kierowany przez Brunona Bartkiewicza, popsuł humory informacją o kiepskim wyniku na rządowych obligacjach. Teraz dorzuca jeszcze opcje. Kurs spada.

Tego się można było spodziewać. Bank, który ma 10-procentowy udział w rynku korporacyjnym, musiał – mówiąc kolokwialnie - popłynąć na opcjach. I popłynął. Z tytułu już rozliczonych opcji zawiązał rezerwy na 72 mln zł. To jednak nie wszystko. Bank prześwietlił sytuację finansową klientów zabezpieczonych opcjami. Dodatkowo zawiązał rezerwy na ok. 160 mln zł. W sumie wpływ wyceny opcji oraz odpisu na ryzyko kredytowe związane z opcjami wynosi 235 mln zł. Mirosław Boda, szef finansów ING BSK, powiedział że, w opcje zaangażowanych jest około 300 klientów banku. Podobnie jak u konkurentów – niektórzy z nich zabezpieczali się w kilku bankach. Mówiąc wprost – grali jak w kasynie. Przedstawiciele banku uspokajają, że jest to jednak mniej niż 10 proc. wszystkich firm, które mają problemy z opcjami.

Inwestorzy jednak sprzedają akcje spółki. O 12.40 kurs spadał o ponad 6 proc.

Uwaga!

"Puls Biznesu" zaprasza na konferencję Opcje walutowe: od problemu do rozwiązania, która odbędzie się

3 marca 2009 r. o godz. 9.30 w budynku Focus [Sala Żółta, I piętro], ul. Armii Ludowej 26, Warszawa

Zarejestruj się już dziś na: http://opcje.pb.pl

Liczba miejsc ograniczona!

Możesz zainteresować się również: