Miało być superlaboratorium i wysokie technologie, jest wysokie ryzyko, że nie będzie nic. Tak dziś można opisać projekt Laboratorium Centralnego Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii (CEZAMAT) przy Politechnice Warszawskiej (PW), którego początki sięgają 2006 r.

Miało być gotowe w grudniu 2013 r. Jeszcze miesiąc temu Barbara Kudrycka, ówczesna minister nauki, w wywiadzie dla jednego z portali z zadowoleniem stwierdziła, że w Polsce funkcjonuje wiele ultranowoczesnych laboratoriów, a kolejne, w tym CEZAMAT, są budowane. Prawda jest taka, że projekt, na który Unia Europejska (UE) przyznała 76,5 mln EUR (320 mln zł), ma dwuletnie opóźnienie, a do dziś nie podpisano nawet umowy z wykonawcą budowy kompleksu. Prawdopodobieństwo, że projekt uda się zakończyć i rozliczyć przed końcem 2015 r., a tego wymaga UE, z dnia na dzień jest coraz mniejsze.
— I my, i generalny wykonawca jesteśmy gotowi na podpisanie umowy i natychmiastowe rozpoczęcie prac. Czekamy tylko na zakończenie kontroli prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP). Budowa ma trwać 22 miesiące, więc na rozliczenie dotacji będziemy mieli jeszcze dwa — mówi Marek Marchut, przedstawiciel PW i CEZAMAT-u.
Dobra mina
Najwyraźniej zakłada, że kontrola UZP zakończy się przed końcem roku, i to pozytywnie,co wcale nie jest pewne, bo szef UZP może przecież wydać opinię niekorzystną. Co wtedy? — Mamy przygotowane pewne scenariusze na taką ewentualność, ale na razie nie możemy o nich mówić — ucina Marek Marchut. Dobra mina do złej gry? Jeszcze w połowie 2013 r. zapewniał, że prace budowlane ruszą jesienią i potrwają dwa lata (wcześniej zakładano, że będą potrzebne trzy). — Długi czas trwania projektu wynika z przyczyn obiektywnych, takich jak konieczność zmiany lokalizacji, bardzo skomplikowany projekt techniczny rozwiązań, których dotychczas w Polsce nie realizowano, czy dwukrotne odwołania uczestników przetargu — twierdzi Marek Marchut.
Długa kontrola
W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele CEZAMAT-u i zwycięzcy przetargu, konsorcjum stworzonego przez IDS-BUD (firma Marka Stefańskiego, założyciela i do końca 2009 r. największego akcjonariusza Pol-Aquy), próbują sugerować, że za ostatnieopóźnienia odpowiada Budimex — drugi z oferentów, którego rzekome donosy miały być powodem wdrożenia kontroli przez UZP. Przedstawiciele urzędu stanowczo jednak zaprzeczają.
— Kontrola ma charakter tzw. kontroli uprzedniej. Dotyczy sprawdzenia prawidłowości wszystkich czynności w przetargu, m.in. opisu przedmiotu zamówienia, badania wykonawców pod kątem spełnienia warunków udziału w postępowaniu czy wyboru oferty najkorzystniejszej — mówi Anita Wichniak-Olczak, rzecznik UZP.
Badane są także kwestie podnoszone przez Budimex w odwołaniu do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), a to latego, że KIO oddaliła odwołanie spółki ze względów formalnych, nie rozpatrując go merytorycznie. Chodzi m.in. o referencje przedstawione przez IDS-BUD i rzekome błędy techniczne w ofercie tej firmy. Wątpliwości UZP są najwyraźniej spore, bo kontrola trwa od sierpnia i raczej na pewno nie zakończy się przed świętami Bożego Narodzenia. Do Wigilii ma bowiem czas biegły, powołany przez szefa UZP w celu oceny, czy oferta konsorcjum IDS-BUD spełniała wszystkie warunki techniczne opisane w SIWZ. Niektórzy z naszych rozmówców twierdzą, że to rzekoma opieszałość i nadgorliwość UZP może spowodować utratę dotacji UE.
— To samo grozi Polsce w przypadku naruszenia prawa zamówień publicznych i prawa UE. Dlatego musimy rzetelnie i wnikliwie zbadać sprawę — tłumaczy Anita Wichniak-Olczak. Podkreśla, że UZP nie ma nic wspólnego z tym, że zamówienie o tak wielkiej wartości uruchamiane jest przez PW w ostatnim roku programowania unijnej perspektywy finansowej 2007-13.
Kosmos w Warszawie
CEZAMAT ma być kompleksem wyposażonych w nowoczesną aparaturę laboratoriów do prowadzenia badań z pogranicza fizyki, chemii, biologii i inżynierii materiałowej. Jego częścią będą tzw. cleanroomy — pomieszczenia oczyszczane przez bardzo wydajne filtry. Centrum zaawansowanych materiałów i technologii ma zajmować się przygotowywaniem rozwiązań dla gospodarki. W planach jest wytwarzanie nowoczesnych technologii na potrzeby energetyki jądrowej, wydobycia gazu z łupków, bioinżynierii czy technologii kosmicznych.
Kalendarium projektu
Październik 2006 r.
Politechnika Warszawska (PW) składa wstępny wniosek w sprawie utworzenia CEZAMAT-u w ministerstwie nauki.
Grudzień 2008 r.
Powstaje konsorcjum CEZAMAT. Poza PW w jego skład wchodzą Uniwersytet Warszawski i Wojskowa Akademia Techniczna oraz pięć instytutów. Wniosek o dofinansowanie projektu trafia do resortu nauki.
Wrzesień 2009 r.
Rektor PW i Barbara Kudrycka, minister nauki, podpisują umowę na dofinansowanie unijne.
Styczeń 2012 r.
Władze PW podejmują decyzję o przeniesieniu CEZAMAT-u z ul. Narbutta na ul. Poleczki. Powód? Protesty sąsiadów.
Listopad-grudzień 2012 r.
Przedstawiciele CEZAMAT-u odbierają pozwolenie na budowę kompleksu i ogłaszają przetarg na jego wykonawcę.
Czerwiec 2013 r.
Przetarg zostaje unieważniony, bo jedyny oferent (IDS-BUD) zaproponował cenę znacznie powyżej budżetu inwestycji. CEZAMAT uruchamia kolejny.
Sierpień-wrzesień 2013 r.
Tym razem najniższą ofertę składa Budimex (338,4 mln zł), ale zostaje odrzucona jako niezgodna z SIWZ. CEZAMAT wybiera więc konsorcjum stworzone przez IDS-BUD z ofertą za 372,6 mln zł.
Grudzień 2013 r.
Według pierwotnego harmonogramu CEZAMAT miał być gotowy. Tymczasem budowa nawet nie ruszyła, a od końca sierpnia 2013 r. trwa kontrola przetargu przez Urząd Zamówień Publicznych.