Ponad połowa zakładów produkcyjnych korzysta już z trójwymiarowych aplikacji CAD. Ale pliki z dokumentacją najchętniej wymienia w formacie dwuwymiarowym.
Na zlecenie produkującej oprogramowanie CAD firmy Autodesk agencja analityczna IDC przeprowadziła badanie „Wykorzystanie danych projektowych w polskim przemyśle”. Objęto nim 200 przedsiębiorstw, z których każde musiało zatrudniać w dziale projektowym co najmniej trzy osoby.
— Te firmy to niekoniecznie użytkownicy naszych aplikacji, ale jakieś oprogramowanie typu CAD musiały mieć — wyjaśnia Andrzej Poćwierz, menedżer odpowiedzialny za sektor przemysłowy w polskim przedstawicielstwie Autodesku.
Z odpowiedzi, których udzielili IDC przedstawiciele ankietowanych przedsiębiorstw, wynika, że ponad połowa zakładów wykorzystuje do projektowania oprogramowanie trójwymiarowe (3D). Głównym powodem wykorzystywania tego typu aplikacji jest wyższa jakość projektowania.
Ponad 70 proc. przedsiębiorstw zadeklarowało, że wymienia pliki z dokumentacją projektową z innymi podmiotami — różnego typu kooperantami. Dane wymieniane są najczęściej w formacie dwg, a więc... dwuwymiarowym (2D).
— Wynika to zapewne z tego, że firmy badane współpracują również z podmiotami mniejszymi od siebie, które nie stosują jeszcze wymagającego większych inwestycji oprogramowania 3D — komentuje Andrzej Poćwierz.
Niezależnie od formatu zapisu plików, 98 proc. dokumentacji technicznej wymieniane jest między firmami w formie elektronicznej. W ramach wymiany dokumentacji między poszczególnymi działami tej samej firmy wykorzystanie dokumentacji papierowej wzrasta pięciokrotnie — do 10 proc.
— W działach produkcyjnych często nie ma komputera przy obrabiarce. Pracownicy muszą więc dysponować dokumentacją w formie papierowej — wyjaśnia Andrzej Poćwierz.
