6 powodów dla spadku EUR/USD

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 2013-12-16 00:00

Kurs EUR/USD drugi raz w ciągu ostatnich dwóch miesięcy znalazł się na poziomie nieobserwowany, od jesieni 2011 r. Tymczasem nasza prognoza na koniec 2014 r. zakłada spadek notowań do 1,29 z obecnych 1,37.

Oczywiście dokładna wartość euro za rok jest trudna do przewidzenia, ale dostrzegamy 6 powodów, dla których nasza prognoza powinna być trafna.

1 Odejście Fedu od QE. Program skupu aktywów miał zostać całkowicie wygaszony w momencie, gdy stopa bezrobocia w USA osiągnie 7 proc. Tyle właśnie wynosi ona teraz, zaś program nie został jeszcze nawet ruszony. Nawet gdyby Fed nie zdecydował się na ograniczenie programu w grudniu, będzie robił to systematycznie w przyszłym roku i na koniec 2014 r. nie będzie kupował już obligacji. To będzie wywierało presję na wzrost rentowności obligacji w USA.

2 Kolejne luzowanie polityki pieniężnej ze strony EBC. Bank być może właśnie popełnił dość kosztowną pomyłkę. Zbyt wysoki poziom samozadowolenia na grudniowym posiedzeniu to jedna z przyczyn skokowego wzrostu rentowności europejskich papierów dłużnych o krótszym terminie wykupu. Takiego stanu rzeczy EBC nie będzie tolerował i przy inflacji poniżej 1 proc. będzie zmuszony podjąć działania.

3 Finanse publiczne w krajach południa. Choć na rynku o tym się nie mówi, wykonanie budżetu w Hiszpanii i Portugalii jest gorsze niż przed rokiem. To m.in. efekt braku inflacji w tych krajach, która ogranicza dochody. Jeśli taka sytuacja się utrzyma, południe Europy skazane jest na brutalne rozminięcie się z prognozami Brukseli w zakresie konsolidacji fiskalnej. Dlatego też presja na EBC, aby wypełnił swój mandat inflacyjny, będzie tylko rosła. Warto pamiętać, że średnia inflacja na poziomie około 1 proc. nie załatwia tematu, gdyż będzie oznaczać 1,5 proc. w Niemczech i poniżej 0,5 proc. na południu kontynentu.

4 Tańsze euro pomoże w walce z dezinflacją. Obserwowany właśnie skokowy wzrost stóp rynkowych przekłada się na umacnianie euro. Mocniejsze euro oznaczać będzie nie tylko ryzyko dla ożywienia w eksporcie, które dla Europy jest kluczowe, ale także presję dezinflacyjną ze strony cen importu, szczególnie wobec słabego popytu konsumpcyjnego. Podczas grudniowej konferencji Mario Draghi, prezes EBC, powiedział, iż kurs walutowy nie jest celem banku centralnego, ale Rada przygląda się uważnie tendencjom kursowo-cenowym. Słabsze euro będzie bardzo pożądanym efektem ubocznym luźniejszej polityki monetarnej i kolejnym argumentem dla EBC, aby zdecydować się na dalsze kroki.

5 Większe ryzyko rozczarowania wzrostem. Nie tylko prognozy wzrostu dla strefy euro są niższe niż dla USA, ale dodatkowo jest tu większa przestrzeń do rozczarowania. Europa musi liczyć na kontynuację dobrej koniunktury w Azji, a ta jest mocno niepewna i zależna od wzrostu w Chinach, który ma niezdrowe fundamenty. Wzrost w USA w większej mierze pochodzić będzie z odbudowania popytu konsumpcyjnego i inwestycyjnego.

6 Pozytywne tendencje w bilansie USA. Stany Zjednoczone przechodzą rewolucję energetyczną, w wyniku której staną się nie importerem, ale eksporterem netto surowców energetycznych. To sprawi, że pomimo odbudowania się popytu wewnętrznego deficyt handlowy nie będzie rósł tak jak w połowie poprzedniej dekady.

PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ

główny ekonomista X-Trade Brokers DM