95 proc. stoczniowców z Gdyni chce odejść z pracy

PAP
opublikowano: 2009-01-26 15:32

Około pięciu tysięcy pracowników Stoczni Gdynia SA (95 proc. załogi) przystąpiło w pierwszym etapie do programu dobrowolnych odejść z pracy. Pierwsze zwolnienia mogą nastąpić na początku lutego.

W poniedziałek kończy się pierwszy etap programu dobrowolnych odejść z pracy. Pracownik deklarujący gotowość rozwiązania umowy o pracę w pierwszym terminie ma prawo do 100-proc. odszkodowania wynikającego ze stażu pracy (od 20 do 60 tys. zł). Pracownik otrzyma to odszkodowanie niezależnie od tego, kiedy zostanie zwolniony.

Dyrektor biura obsługi personalnej gdyńskiej stoczni Jakub Kraszewski powiedział w poniedziałek PAP, że äteraz zarządca kompensacyjny zdecyduje, kiedy i jacy pracownicy spośród tych, którzy złożyli deklaracje dobrowolnego rozwiązania umowy, będą zwolnieni".

Kraszewski uważa, że zwolnienia będą przebiegać sukcesywnie. äMożna przypuszczać, że połowa załogi zostanie zwolniona do maja, a w maju ľ pozostaliö ľ dodał. Wszyscy pracownicy muszą być zwolnieni do 31 maja 2009 r.

W stoczni pracuje około 5200 osób.

Rzecznik prasowy stoczniowej äSolidarnościö Marek Lewandowski poinformował PAP, że äprawie wszyscy pracownicy złożyli deklaracje odejścia z pracy w pierwszym terminie (gwarantującym otrzymanie 100 proc. odszkodowania - PAP), bo nie widać inwestorów, którzy chcieliby kupić stocznię, a odszkodowania są jedyną pewną rzeczą, którą otrzymają w momencie odejściaö.

Stoczniowcy, którzy nie złożyli deklaracji dobrowolnego odejścia w pierwszym terminie, mogą to zrobić w dwóch kolejnych terminach: w marcu lub w maju. Wówczas otrzymają mniejsze odszkodowanie, w wysokości odpowiednio - 80 proc. lub 50 proc., w zależności od stażu.

Zdaniem Lewandowskiego, w lutym w stoczni może być zwolnionych ok. 200 osób, głównie z działów pomocniczych (magazynków, narzędziowni) i z części administracji.

Rzecznik stoczniowej äSö poinformował, że zwolnieni przez pół roku będą otrzymywać pensję i objęci będą programem monitorowanych zwolnień. Założeniem tego programu jest pomoc byłym stoczniowcom m.in. w przekwalifikowaniu się lub założeniu własnej działalności gospodarczej (także w pozyskaniu dotacji na działalność).

Program dobrowolnych odejść jest efektem wejścia w życie tzw. specustawy stoczniowej oraz formalnego rozpoczęcia podziału i sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i w Szczecinie. Specjalna ustawa ma związek z decyzją Komisji Europejskiej, która uznała, że pomoc udzielona stoczniom jest nielegalna i dała polskiemu rządowi czas do czerwca 2009 roku na wyprzedaż ich majątku.