Fundacja rodzinna Adama Górala zgłosiła na NWZ Asseco własny projekt uchwały ustanawiającej program motywacyjny dla kadry menedżerskiej.
„Działając jako fundator informuję, że podjąłem decyzję o całkowitej rezygnacji z udziału jako beneficjent programu menedżerskiego przewidzianego do głosowania na NWZ Asseco Poland zwołanym na 24 lutego 2026 r., obejmującego pakiet 3 proc. akcji spółki Asseco Poland i dedykowanego mojej osobie. Jednocześnie pragnę podkreślić, że moja decyzja nie stanowi sprzeciwu wobec idei programów motywacyjnych jako takich. W pełni popieram inicjatywę nowego akcjonariusza Total Specific Solutions (TSS) oraz dostrzegam strategiczną zasadność wdrożenia programów menedżerskich skierowanych do kluczowej kadry zarządzającej i kierowniczej Asseco Poland" - napisał Adam Góral w uzasadnieniu do uchwały.
Jesienią z propozycją programu motywacyjnego skierowanego do Adama Górala i menedżerów wyszedł TSS. W styczniu zarząd spółki zwołał walne, które ma się zająć ustanowieniem programu.
- Budowałem Asseco zawsze z myślą o moich partnerach, którzy – podobnie jak ja – są akcjonariuszami Asseco. Dziś spółka stoi przed istotnym momentem w swojej historii: realizacją złożonego procesu sukcesji oraz ambitnymi planami dalszego rozwoju. To wymaga nowego spojrzenia i jeszcze większego zaangażowania menedżerów, dlatego będę aktywnie zachęcał wszystkich moich partnerów do wsparcia programów menedżerskich dla naszego zespołu. Jest to rozwiązanie, które ma służyć wszystkim akcjonariuszom Asseco - mówi Adam Góral.
Szef Asseco poinformował też, że uważa za właściwe, aby ewentualne instrumenty motywacyjne były przeznaczone dla menedżerów odpowiedzialnych za realizację strategii, wyniki finansowe oraz wzrost wartości Asseco.
- W interesie spółki i wszystkich jej akcjonariuszy leży, aby akcje objęte programami służyły wzmocnieniu zaangażowania zespołu zarządzającego, od którego zależy przyszłość grupy - powiedział Adam Góral.
Jego rezygnacja z programu ma na celu wyeliminowanie potencjalnego konfliktu interesów oraz wzmocnienie przejrzystości procesu decyzyjnego na poziomie walnego zgromadzenia.
„Nie chcę, aby akcjonariusze byli stawiani w sytuacji głosowania nad programem menedżerskim obejmującym moją osobę" - czytamy.
Motywami rezygnacji były też m.in. wzmocnienie wiarygodności procesu sukcesji oraz uniknięcie dodatkowych kosztów związanych z realizacją programów w proponowanym kształcie.
Walne, które ma zdecydować o utworzenie programu motywacyjnego dla członków zarządu spółki zostało zwołane na 24 lutego. Zgodnie z pierwotną propozycją zarządu program był rozpisany na lata 2026-30 i zakładał, że po spełnieniu określonych kryteriów związanych z wysokością wypłaconej wszystkim akcjonariuszom dywidendy oraz wynikami na poziomie EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację), do Adama Górala miało trafić w transzach trafić 2,49 mln akcji stanowiących obecnie 3 proc. kapitału spółki. Przy obecnej wycenie rynkowej taki pakiet jest wart blisko 450 mln zł.
Przypomnijmy, że jedno z kryteriów zapisanych w pierwotnym programie dla Adam Górala mówiło o wypłacie co najmniej 0,8 mld zł dywidendy w 2026 r., nie mniej niż 1,6 mld zł dywidendy w latach 2026-27, nie mniej niż 1,9 mld w latach 2026-28. Za okres 2026-29 wypłata miała być nie niższa niż 2,2 mld zł, a w latach 2026-30 miało być to łącznie nie mniej niż 2,5 mld zł. W programie dla menedżerów nie ma określonej wartości wypłat.
Projekt uchwały zakładał, że założyciel Asseco w ramach programu będzie mógł kupować akcje po cenie nominalnej, czyli 1 zł. Zgodnie z wcześniejszymi propozycjami, które zostały podtrzymane w propozycji Adama Górala, do kluczowej kadry menedżerskiej ma trafić 1,5 proc. akcji własnych.
Propozycja zarządu nie trafiła w gusta NN OFE, który ma akcje Asseco dające 9,12 proc. głosów. Fundusz złożył wniosek o uzupełnienie porządku obrad najbliższego walnego zgromadzenia spółki. Chce, by znalazł się tam punkt mówiący o umorzeniu akcji własnych i obniżeniu kapitału zakładowego.
