Wizytę w LOT złożył Ulrich Schulte-Strathaus, sekretarz generalny Związku Europejskich Linii Lotniczych (AEA). Polski przewoźnik dołączył do AEA we wrześniu tego roku.
— Członków AEA informujemy o decyzjach podejmowanych w Brukseli i lobbujemy w ich imieniu. Chcemy zmienić obecną sytuację, gdy na usługach lotniczych zarabiają wszyscy oprócz linii. Konieczne jest zwiększenie wydajności lotnisk i kontroli lotniczej — mówi Ulrich Schulte-Strathaus.
Przyznaje, że choć duzi europejscy przewoźnicy mogą zyskać pasażerów dzięki temu, że linie z USA przeżywają problemy, ich sytuacja nie jest najlepsza.
— Europejskie linie są o wiele bardziej narażone na zawirowania na rynkach zagranicznych niż amerykańskie, które w 85 proc. działają u siebie — tłumaczy Ulrich Schulte-Strathaus.
Do AEA należy 30 linii europejskich. W tym tygodniu ich prezesi podejmą decyzję, czy dopuścić do organizacji tanich przewoźników i przewoźników czarterowych.