AI pomaga branży targowej, a geopolityka — niekoniecznie

Partnerem publikacji są Targi Kielce
opublikowano: 2025-01-01 20:00

Prognozy dla branży targowej są bardzo dobre, na co wpływ ma m.in. rozwój sztucznej inteligencji, która podobnie jak przed laty rozwój internetu wywołała dyskusję o tym, czy nowe technologie spowodują upadek tradycyjnych narzędzi marketingu. Tymczasem jest na odwrót.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jak wynika z danych prezentowanych przez światowe stowarzyszenie organizatorów targów UFI, w branży targowej po pandemii nie ma już ani śladu. Także wyniki Targów Kielce na to wskazują. Prognozy dla przemysłu spotkań bezpośrednich są bardzo dobre, na co wpływ ma m.in. rozwój sztucznej inteligencji, która podobnie jak przed laty rozwój internetu wywołała dyskusję o tym, czy nowe technologie spowodują upadek lub znaczące ograniczenie tradycyjnych narzędzi marketingu. Tymczasem jest na odwrót.

Paradoksalnie sztuczna inteligencja, wprowadzając bowiem element „fałszu”, trudność w odróżnieniu technologicznej fikcji od rzeczywistości, powoduje, że utwierdzamy się w potrzebie spotkań osobistych, twarzą w twarz z drugim człowiekiem. Nawiązywane w ten sposób kontakty, prowadzone rozmowy, możliwość zobaczeni produktów na własne oczy, a nie w wirtualnej przestrzeni, są znaczącymi gwarantami powodzenia działań w biznesie, jednym ze sposobów na uniknięcie porażki i budowanie zaufania. Targi sprzyjają inicjowaniu współpracy biznesowej, której nie można zastąpić cyfrowo, ale same także nie obejdą się bez AI. Jej wykorzystanie choćby w promocji, czy do aranżacji i realizacji eventów jest nieuniknione, jak również, a może przede wszystkim, do analizy danych w zakresie potrzeb wystawców i zwiedzających.

Paradoksalnie sztuczna inteligencja, wprowadzając bowiem element „fałszu”, trudność w odróżnieniu technologicznej fikcji od rzeczywistości, powoduje, że utwierdzamy się w potrzebie spotkań osobistych, twarzą w twarz z drugim człowiekiem.

Źródłem dobrych prognoz dla naszego sektora gospodarki jest jednak o wiele bardziej istotna kwestia. Jak podaje Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Targowego AUMA, 99,5 proc. badanych firm uważa targi za niezbędne dla rozwoju ich biznesów w ciągu najbliższych 5 lat i zakłada, że będą one miały co najmniej takie samo lub rosnące znaczenie dla ich działań marketingowych. Naszą rolą jest zatem skupienie się na potrzebach klientów. Najistotniejszy jest tutaj aspekt prowadzonych przez stowarzyszenie AUMA analiz w zakresie korzyści wynikających z wystawiania się na targach zarówno dla firm, jak i dla środowiska. Udowodniono bowiem, że jedno wystąpienie targowe przynosi firmie tyle samo korzyści co osiem podróży służbowych. Oznacza to oszczędność czasu, pieniędzy, a także zmniejszenie śladu węglowego. Ogranicza między innymi liczbę koniecznych połączeń lotniczych czy transportu kołowego, korzystanie z hoteli, zużycie wody i wiele innych elementów podróży, mających negatywny wpływ na środowisko.

Nie oznacza to oczywiście, że przemysł targowy jest obojętny dla środowiska. Robimy jednak bardzo wiele, aby zniwelować negatywny wpływ na otoczenie wynikający z naszej działalności. Nowoczesne obiekty są energooszczędne, a materiały wykorzystywane do budowy stoisk wielokrotnego użytku. Wiele zrobiliśmy także w zakresie ograniczenia produkcji odpadów, materiałów reklamowych, wykorzystujemy m.in. energię słoneczną i wodę deszczową. Działania z zakresu ESG, ekologia, społeczna odpowiedzialność biznesu od kilku lat są już dla nas standardem, a nie trendem.

To tylko nieliczne powody, dla których przewiduje się wzrost zainteresowania targami. Jest to szczególnie widoczne w takich rejonach jak chociażby Chiny, gdzie w ostatnich latach otwarto trzy nowe potężne obiekty o powierzchni od 100 tys. do 400 tys. m kw. Po raz pierwszy w historii region Azji i Pacyfiku wyprzedza Europę pod względem całkowitej dostępnej powierzchni wystawienniczej, spodziewając się, że targi będą dla wielu sektorów gospodarki strategicznym narzędziem marketingu. Także po raz pierwszy Królestwo Arabii Saudyjskiej oddało do użytku w 2024 r. ponad 300 tys. m kw. Wielkość monitorowanej przez UFI powierzchni wystawienniczej wynosi 43,1 mln m kw. i jest to prawie 1 mln m kw. Większa w porównaniu z danymi z 2023 r. Spotkania na targach będą więc kluczowe.

Trzeba jednak rozróżnić sytuacje w poszczególnych rejonach świata. Na prognozy wpływ ma bowiem sytuacja geopolityczna, szczególnie niestabilna w naszej części świata, niepokoje towarzyszą wszystkim krajom europejskim w każdej dziedzinie gospodarki, dotyczy to także Bliskiego Wschodu. Tutaj trzeba zwrócić uwagę również na prognozowany wzrost gospodarczy — powolny dla Europy, umiarkowany w obydwu Amerykach, wysoki na Bliskim Wschodzie, choć obarczony konfliktem i wysoki dla Chin, Południowo-Wschodniej Azji i w Rejonie Pacyfiku.

Z tych przyczyn byłbym umiarkowanym optymistą, jeśli chodzi o Polskę i inne kraje Europy. Tak czy inaczej, czeka nas wiele zmian, na które się przygotowujemy w całej branży i oczywiście w Targach Kielce, dla których kluczowa jest obecnie inwestycja w budowę kolejnej hali targowej. Jej rozpoczęcie już wiosną tego roku, a pierwsze targi w nowych obiektach we wrześniu 2026. Będzie to Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. Nasza całkowita powierzchnia pod dachem wraz z Centrum Kongresowym wyniesie wówczas 57 tys. m kw., co pozwoli nam utrzymać się w gronie europejskich obiektów średniej wielkości.

Możesz zainteresować się również: