
Cena akcji Kodaka zmieniała się gwałtownie od lipca, kiedy ogłoszono, że firma otrzyma pożyczkę w wysokości 765 mln USD na produkcję składników medykamentów stosowanych w leczeniu koronawirusa. Proces został zatrzymany po tym, gdy demokratyczni prawodawcy wyrazili obawy dotyczące potencjalnego wykorzystywania informacji poufnych.
Szef International Development Finance Corporation, która zarządzała pożyczką, stwierdził, że nie znaleziono żadnych dowodów na konflikt interesów. Na razie nie jest jasne, czy środki zostaną wypłacone.
Po oczyszczeniu kierownictwa Kodaka z podejrzeń, akcje firmy zdrożały w poniedziałek o blisko 60 proc. w handlu przedrynkowym.