Akcje na ludowo

Anna Pronińska
opublikowano: 2007-06-05 00:00

Giełda ma Krauzego, Karkosika i Sołowowa. Dla posłów z Wiejskiej natomiast guru mogą być Bury i Nowakowski.

Giełda „PB” prześwietlił inwestycje posłów. PSL i Samoobrona górą na GPW

Giełda ma Krauzego, Karkosika i Sołowowa. Dla posłów z Wiejskiej natomiast guru mogą być Bury i Nowakowski.

Na 460 posłów z Wiejskiej posiadanie akcji spółek giełdowych deklaruje 26 — wynika z najnowszych zeznań majątkowych z 2006 r. Giełdowymi potentatami okazali się Jan Bury, podkarpacki poseł PSL, oraz Waldemar Nowakowski, pomorski parlamentarzysta Samoobrony.

Wyrósł na makaronach

Majątek Jana Burego, ulokowany w akcjach, oszacowaliśmy na 5 mln zł. On sam jakby temu nie dowierzał.

— Nie, to ostra przesada. Pieniądze są o wiele mniejsze. Licząc z udziałami żony, to myślę, że wyszłoby około 1,5 mln zł — mówi zaskoczony poseł.

Sprawdzamy. Poseł ma bezpośrednio 7,5 tys. akcji Makaronów Polskich, które w tym roku debiutowały na warszawskim parkiecie. Jest też jednak udziałowcem spółek, które mają pośrednio lub bezpośrednio udziały w Makaronach Polskich. Kluczową firmą są tu Polskie Smaki, w których poseł posiada 60-procentowy udział. Mają one bezpośrednio 2,2 proc. Makaronów Polskich. To jednak nie koniec. Mają one także 30,6 proc. udziałów w Agro-Technice, która z kolei jest największym akcjonariuszem (22,45 proc.) giełdowej spółki. Przeliczenie tych aktywów daje kwotę 5 mln zł. Dodajmy, że żona posła, Urszula Rogóż-Bury, jest członkiem rady nadzorczej giełdowej spółki i jej akcjonariuszem.

Jan Bury dotąd nie grał na giełdzie. Teraz zapowiada, że będzie bardziej odważny.

— Makarony Polskie zachęciły mnie do inwestowania. Patrzę też na branże: finansową, budowlaną i spożywczą. Nie wykluczam, że w najbliższych miesiącach powiększę portfel akcji Makaronów — dodaje Jan Bury.

Nadal jest skromny

Razem z nim palmę pierwszeństwa dzierży Waldemar Nowakowski, poseł Samoobrony, szefujący Polskiej Izbie Handlu i współtwórca sieci Lewiatan. W jego portfelu jest ponad 55,7 tys. walorów Eldorado (obecnie Emperia) na 4,92 mln zł.

— Stałem się posiadaczem akcji Emperii dzięki konsolidacji branży handlowej. Dochodziłem do tego krok po kroku, ale jestem skromnym człowiekiem — mówi Waldemar Nowakowski, który zasłynął jako inicjator integracji polskiego hurtu i zwolennik tzw. ustawy antyhipermarketowej.

Poseł Samoobrony nie wyklucza dalszego inwestowania. Nie widzi też nic zdrożnego w tym, by wybrańcy narodu grali na giełdzie.

Powierzają funduszom

Trzecie miejsce w rankingu giełdowych graczy z Wiejskiej zajęła Maria Pasło-Wiśniewska, posłanka PO i była prezes Banku Pekao. Posłanka, która dwukrotnie znalazła się na liście „Wall Street Journal” pięciu najbardziej wpływowych kobiet Europy, ma w akcjach ponad 4,572 mln zł.

— Walory Pekao są częścią wynagrodzenia za prezesurę, a pozostałe kupił mój mąż. Nie gram na giełdzie, ale obserwuję rynek i cieszę się, gdy kurs idzie w górę. W 2006 r. sprzedałam część akcji Pekao. Opłaciło się — mówi posłanka.

Jej zdaniem, posłowie swoje portfele powinni powierzać funduszom, a nie bezpośrednio inwestować na GPW. I coś w tym jest. W zeznaniach widać, że posłowie polubili inny sposób inwestowania — poprzez fundusze. Zaufało im np. 29 posłów Platformy Obywatelskiej. Trzymają w nich od kilkuset do ponad 200 tys. zł. Ten sposób pomnażania pieniędzy wybrało 14 posłów SLD — m.in. Ryszard Kalisz, były minister spraw wewnętrznych, oraz Jacek Piechota, były szef resortu gospodarki. Na fundusze postawiło 16 posłów PiS: najczęściej na Pioneera — np. posłowie Jerzy Bielecki i Lech Kołakowski, i Arkę — np. Aleksandra Natalli-Świat, szefowa komisji finansów. W fundusze zdecydowanie nie wierzą członkowie Samoobrony i LPR — inwestują w ten sposób zaledwie po trzy osoby z każdej z tych partii. 100-procentowym zaangażowaniem w fundusze może pochwalić się tylko Mniejszość Niemiecka — spośród dwóch posłów jeden trzyma w nich 612 tys. zł, a drugi 15 tys. zł w postaci polisy z funduszem.

Wycofali się, stracili, poświęcili się polityce

Ryszardowi Zbrzyznemu, posłowi SLD i najpotężniejszemu związkowcowi w KGHM, nie wróciła wiara w walory spółki. W pierwszej połowie 2006 r. zredukował stan posiadania z 1900 do jednej akcji. Do końca ubiegłego roku zdania nie zmienił, wrzucając część pieniędzy (300 tys. zł) do funduszy Arka.

Robertowi Ambroziewiczowi, posłowi PO, analitycy sugerowali w ubiegłym roku sprzedaż walorów, pytając, czy ma czas obracać tak małymi kwotami. Nie wiemy, czy poseł posłuchał tej rady, ale w zeznaniu majątkowym nie wykazał już akcji, natomiast jego przychody

z tytułu obrotu papierami wartościowymi wyniosły 57,1 tys. zł.

Janusz Wójcik, były trener reprezentacji piłkarskiej Polski, a dziś poseł Samoobrony, podał, że na inwestycje kapitałowe przeznaczył 4 mln zł. Pewnie byłby wysoko w naszym rankingu, gdyby nie to, że częścią jego pieniędzy obracał Interbrok — broker, który naraził niedawno na straty wielu VIP-ów, w tym eks-trenera.

Jerzy Materna, poseł PiS, jest potentatem giełdowym w tej partii. Ma dość bogaty (jak na parlamentarzystę, oczywiście) portfel, w którego skład wchodzą akcje PKO BP, Millennium, Banku Handlowego i KGHM. Ma kilka polis ubezpieczeniowych, a część pieniędzy ulokował w funduszach inwestycyjnych.

Janusz Palikot, poseł PO, który ostatnio wzbudzał wiele kontrowersji konferencjami prasowymi, ewidentnie żegna się ze światem giełdy. W zeznaniu z 2006 r. napisał, że ma 200 akcji Polmosu Lublin, w którym kiedyś rozdawał karty. Ze sprzedaży papierów wartościowych uzyskał 31,6 mln zł.

Możesz zainteresować się również: