Jeszcze dwa, trzy miesiące akcjonariusze muszą poczekać na nową emisję, a czekają od września.
Zarząd producenta automatyki przemysłowej już ruszył z pracami, które mają uaktualnić prospekt emisyjny. Jest on zawieszony i czeka na akceptację Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
— Za dwa, trzy miesiące sfinalizujemy cały proces i akcjonariusze w końcu dostaną akcje — twierdzi Jan Zakonek, prezes Polnej.
Inwestorzy na nową emisję czekają od dziesięciu miesięcy. 5 września nastąpił przydział praw poboru do 1,66 mln papierów serii E oferowanych po nominale (3,8 zł). Niestety, stary zarząd połączył tę emisję z serią F, która już bez prawa poboru, ale po tej samej cenie, miała trafić głównie do firmy Multico, kontrolowanej przez Zbigniewa Jakubasa, głównego akcjonariusza Polnej. Mniejsza część miała być przeznaczona na program motywacyjny. KNF nie chciała się zgodzić na taką strukturę oferty i zablokowała prospekt. Przełom nastąpił kilka dni temu podczas walnego, które anulowało transzę przeznaczoną dla Zbigniewa Jakubasa i kadry zarządzającej. To umożliwia wyeliminowanie jej z prospektu. Zbigniew Jakubas już wcześniej deklarował, że rezygnuje z nowych papierów. Pracownicy Polnej dostaną akcje, tyle że w ramach podwyższenia kapitału docelowego — trzy razy po 100 tys. szt.
— Ten program ruszy zapewne pod koniec roku, może w listopadzie — szacuje Jan Zakonek.
Zdaniem prezesa, w sektorach paliwowym i energetycznym, które są głównymi odbiorcami wyrobów Polnej, widoczne jest zwolnienie tempa inwestycji. Niemniej spółka dzięki redukcji kosztów i sprawnemu marketingowi ograniczyła wpływ tego czynnika na jej wyniki. Po realizacji emisji Polna zyska 6,3 mln zł na modernizację i nowe maszyny.