Alternatywna sieć PKO BP

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 16-01-2008, 00:00

Bank proponuje ajentom partnerski układ: wyższe wynagrodzenie za lepsze wyniki. Szuka ochotników. Do alternatywnej sieci.

Detalista chce rozruszać sprzedaż, otwierając 800 placówek

Bank proponuje ajentom partnerski układ: wyższe wynagrodzenie za lepsze wyniki. Szuka ochotników. Do alternatywnej sieci.

PKO BP ma dzisiaj ponad 2200 agencji bankowych, z których tylko co czwarta jest podpięta do sieci banku. Pozostali ajenci, jak za dawnych lat, ręcznie wypisują zlecenia przelewów, które następnie przesyłają do banku, gdzie pracownik również ręcznie wprowadza je do systemu.

Ale nie tylko to chce zmienić PKO BP. Uważa, że wydajność zewnętrznej sieci jest zbyt mała i nie powinna ograniczać się tylko do najprostszych transakcji. Obecnie udział ajentów w sprzedaży produktów PKO BP jest symboliczny. W kredytach gotówkowych mają oni tylko 6 proc. A to najlepszy wynik. W kredytach hipotecznych — ledwie 2 proc.

Alternatywna sieć

PKO BP nie zależy zresztą na skomplikowanych produktach. Chce żeby klient mógł dostać u agenta kredyt gotówkowy, być może kartę kredytową. I zamierza dopiąć swego. W tym celu tworzy nową sieć placówek franczyzowych, która ma być uzupełnieniem obecnej.

— Chcemy stworzyć nową jakość dla klientów i zwiększyć sprzedaż, ale nie będziemy nikomu narzucać podpisania nowej umowy agencyjnej. Każdy ajent sam zdecyduje, czy chce przejść do nowego systemu — zapowiada Robert Działak, wiceprezes PKO BP.

Bank nie spodziewa się wielkiego exodusu. Założył sobie, że na 800 placówek, które powstaną do 2012 r. równolegle do dzisiejszej sieci, tylko 20 proc. będą stanowić konwertyci. Dlaczego tak mało? Bo nowa sieć będzie organizowana na innych zasadach niż obecne agencje. Przede wszystkim bank chce mieć wpływ na to, gdzie powstanie nowa placówka, jak wygląda, kogo zatrudnia oraz jakie produkty będzie sprzedawać. Zamierza też oceniać swoich partnerów.

— Będziemy przeprowadzać scoring poszczególnych placówek. Podziękujemy za współpracę tym, którzy nie będą osiągali zadowalających rezultatów — mówi wiceszef banku, zaznaczając, że poprzeczka wcale nie została zawieszona wysoko. Założenia są takie, że do 2012 r. sieć 800 zewnętrznych placówek osiągnie 15 proc. całej sprzedaży PKO BP w określonych grupach produktów.

Poza tym wysiłek ma się opłacić. Przykład? Prowizja od kredytów gotówkowych wzrośnie dwukrotnie w stosunku do wynagrodzenia, jakie dostają dzisiaj ajenci.

Nowa aranżacja

Robert Działak zwraca uwagę na pozafinansowe korzyści związane z przynależnością do nowej sieci.

— Wszystkie placówki franczyzowe zostaną włączone w sieć informatyczną banku, będą miały dostęp do naszego help desku, bazy danych klientów oraz uzyskają wgląd w ofertę produkto-wą — zachwala wiceprezes PKO BP.

Bank gwarantuje szkolenia, pomoc w wyposażeniu lokalu i wsparcie własnych oddziałów, działających w pobliżu. Zresztą PKO BP chce mocno powiązać obie struktury, żeby uniknąć kanibalizowania się franczyzy z własnymi placówkami.

W banku powstaje też specjalny departament, któremu będzie podlegała partnerska sieć. Szefuje mu Maciej Chlebowski, ściągnięty do PKO BP z BRE Banku, gdzie kierował emFinanse, siecią doradztwa finanso- wego.

3473

Tyle oddziałów i agencji miał PKO BP na koniec 2007 r...

21,9

6,26

mln ..a tyle kont mają jego klienci.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu