Antylichwa okroiła pożyczki

opublikowano: 07-03-2017, 22:00

W rok Provident stracił prawie 90 tys. klientów i wypracował najsłabszy zysk od lat. Vivus jeszcze nie odkrył polskich kart — jego matka ma się dobrze

W sobotę minie równo rok od wejścia w życie tzw. ustawy antylichwiarskiej, wprowadzającej limit łącznych kosztów pożyczki na poziomie 55 proc. rocznie. Z perspektywy widać, że armagedonu nie było, choć uchwalone przez poprzedni Sejm regulacje mocno uderzyły w branżę. Tak przynajmniej można sądzić, czytając roczny raport International Personal Finance (IPF), notowanej w Londynie spółki matki Provident Polska. Zysk grupy za 2016 r. wyniósł 92,6 mln GBP i był to najsłabszy rezultat od 2010 r. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie osłabiony przez brexit funt, który dzięki korzystnemu przeliczeniu dołożył do wyniku 16 mln GBP. Za spadek rentowności odpowiadają trzy czynniki: obostrzenia prawne w Polsce, odpisy w Meksyku i klapa na Słowacji spowodowana przez lokalnego regulatora, który zabronił pożyczania gotówki w domu klienta.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Robi się tłoczno

Dla IPF grypa któregoś z zagranicznych biznesów — a jest ich około 10 — nie znaczy jednak nic wobec kataru Provident Polska. Działalność nad Wisłą jest kluczowa dla grupy, bo przynosi ponad połowę zysku. Tymczasem marcowe regulacje mocno odbiły się na zdrowiu Providenta. Wynik netto przed podatkiem za 2016 r. spadł z 69 mln GBP na koniec grudnia 2015 r. do 56,2 mln GBP (w tym 8 mln GBP z tytułu kursu wymiany). Słabsze były przychody (200 mln GBP vs 206 mln GBP), i to pomimo wzrostusprzedaży pożyczek. Agenci Providenta rozprowadzili 375 mln GBP — o 6,1 proc. więcej niż rok wcześniej. To duża sztuka, gdyż pożyczkodawca zaliczył bardzo mocny spadek liczby klientów: z 800 tys. w 2015 r. do 713 tys. w grudniu 2016 r. IPF tłumaczy 11-procentowy odpływ marcowymi regulacjami, które spowodowały, że część osób o gorszej kondycji finansowej została odcięta od oferty Providenta. Drugim powodem jest rosnąca konkurencja. „W 2016 r. obserwowaliśmy wzrost liczby firm chwilówkowych praktycznie na każdym z naszych rynków. Dodatkowo dostrzegamy wzrost apetytu na ryzyko wśród banków, których przekaz reklamowy coraz mocnej kierowany jest w stronę naszych najbardziej wartościowych klientów” — czytamy w raporcie. Dalej IPF podaje, że choć pożyczki internetowe zdobywają udziały w rynku, to grupa jest przekonana, że długoterminowo segment home credit będzie współistniał z sektorem on-line. Brytyjczycy jednak nie zasypiają gruszek w popiele i od dwóch lat inwestują w cyfrowe kanały. Na razie IPF Digital jako całość przynosi straty — 9,3 mln GBP w 2016 r. — ale na poszczególnych rynkach, jak kraje Nadbałtyckie i Finlandia, wychodzi już na plus. W Polsce grupa sprzedaje pożyczki on-line za pośrednictwem serwisu Hapi Pożyczki, który, jak wynika z raportu rocznego, miał na koniec roku 8 tys. klientów. Łącznie z usług IPF korzystało w 2016 r. 194 tys. osób — o 44 proc. więcej niż w 2015 r. Wartość pożyczek internetowych wzrosła z 31 mln GBP do 58 mln GBP.

Pierwszy w grupie

Równocześnie z raportem IPF roczne wyniki opublikował 4Finance, właściciel m.in. markiVivus, który mocno napsuł Providentowi krwi w Polsce i coraz śmielej wchodzi na inne rynki europejskie. 4Finance zaczął pokazywać wyniki w związku z potężną emisją obligacji, wartości 250 mln EUR, uplasowaną jesienią 2016 r., notowanych w Sztokholmie, Frankfurcie i Dublinie. Założony w 2008 r. 4Finance jest częścią Finstar Financial Group, należącej do rosyjskiego oligarchy Olega Bojki. Z raportu rocznego wynika, że jego pożyczkowy biznes, obejmujący już 16 krajów, rośnie jak na drożdżach. Przychody 4Finance wzrosły rok do roku o 24 proc., do 393 mln EUR. Pożyczki spółek grupy na koniec roku miały wartość 439 mln EUR. Zysk wyniósł 63 mln EUR i był o 9 proc. wyższy niż w 2015 r. Niestety raport podaje zbiorcze dane dla całej grupy, bez rozbicia na poszczególne kraje. Nie wiadomo, jak radzi sobie biznes w Polsce, gdzie 4Finance ma spółki Vivus, Zaplo i Friendly Finance. Ostatni brand został kupiony w ubiegłym roku. W raporcie czytamy tylko, że „relatywnie wyższy wzrost pożyczek nadal był obserwowany w Polsce i Hiszpanii, gdzie również stopy procentowe są zwyczajowo wyższe”. Więcej informacji o Vivusie i innych biznesach można znaleźć w prospekcie pod emisję obligacji z sierpnia 2016 r., tyle że opisuje on dane na koniec 2015 r. 4Finance osiągnął wówczas nad Wisłą 31,7 mln EUR zysku, przy sprzedaży na poziomie 316 mln EUR. Liczba klientów przekroczyła 1,23 mln. Polski biznes był największy pod względem wolumenu pożyczek i liczby pożyczkobiorców. Lepsze zyski Rosjanie osiągnęli tylko na Łotwie. Vivus Polska wyjaśnia, że więcej informacji o polskim rynku znajdzie się w pełnym rocznym raporcie 4Finance, który zostanie opublikowany za trzy tygodnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu