Przed świętami inwestorzy indywidualni przekażą spółce propozycje rozwiązania konfliktu. Ale bez sądu się raczej nie obędzie.
Zarząd Arcusa, który dostarcza rozwiązania do zarządzania dokumentami, pozytywnie ocenia niedawne spotkanie z inwestorami indywidualnymi.
— Rozpoczęliśmy dialog. To bardzo dobry krok w kierunku kompromisu — mówi Bartłomiej Żebrowski, który od 1,5 miesiąca jest prezesem Arcusa (poprzedni zrezygnował).
— Dobrze, że doszło do spotkania, ale nie padły żadne konkrety — ripostuje Konrad Smok ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII).
Do zażegnania konfliktu jeszcze daleko. Inwestorzy indywidualni czują się oszukani, bo Arcus krótko po debiucie obniżył prognozy EBITDA i jego wycena mocno spadła. Domagają się od spółki odszkodowania. To precedens na polskim rynku kapitałowym.
Zarząd rozważał różne warianty zadośćuczynienia, m.in. buy-back lub tanią emisję akcji.
— Nie znaleźliśmy jeszcze formuły, która zadowoliłaby wszystkich inwestorów — mówi Bartłomiej Żebrowski.
Arcus poprosił inwestorów indywidualnych o propozycje. W przyszłym tygodniu spółka ma się spotkać z przedstawicielami SII, które koordynuje działania drobnych akcjonariuszy.
— Oczywiście przekażemy propozycje, ale wszystko wskazuje na to, że bez pozwu sądowego się nie obędzie — twierdzi Konrad Smok z SII.
Oddzielną kwestią jest też postępowanie, jakie przeciwko Arcusowi wszczęła Komisja Nadzoru Finansowego. Chce wyjaśnić, czy spółka podała w prospekcie emisyjnym pełne i rzetelne informacje.
— Wysłaliśmy pismo z prośbą o wyznaczenie terminu kolejnego spotkania z komisją. Czekamy na odpowiedź — mówi Bartłomiej Żebrowski.
Tymczasem kurs Arcusa odbił się ostatnio od dna. Impulsem była m.in. publikacja prognoz na 2008 r. Spółka ma osiągnąć 120 mln zł przychodów i 8 mln zł zysku netto.
— Wynik będzie w całości wypracowany na naszej podstawowej działalności i nie uwzględnia przejęć — zapewnia Bartłomiej Żebrowski.
W tym roku Arcus spodziewa się 7,5 mln zł zysku netto przy 104,4 mln zł przychodów. Blisko jedna trzecia czystego zarobku będzie jednak osiągnięta dzięki sprzedaży akcji PZU, które Arcus ma w swoim portfelu.