Na ostatniej sesji półrocza cześć giełd pogłębiała straty, zaś indeks DJ Stoxx 600 notował momentami najgorszy wynik od 1987 r. Po południu popyt próbował odbudować pozycje. Argumenty za spadkami wciąż są te same: drożejąca ropa, obawy o spowolnienie gospodarcze, rosnąca inflacja skutkująca wzrostem ryzyka podwyższenia stóp procentowych i zagrożenie ze strony wcale nie cichnącego kryzysu na rynku kredytowym. Rekordowe wyceny czarnego złota dobijają branżę motoryzacyjną, przewoźników lotniczych i spółki silnie uzależnione od kosztów paliw (np. koncerny chemiczne).
Mocna przecena stała się udziałem papierów BMW czy Renault. Pod kreską znalazły się kursy czołowych linii lotniczych, m.in. Air France-KLM i Lufthansy. Niespokojnie było w sektorze bankowym. Mocno zniżkowały notowania UBS, Fortisu oraz BNP Paribas. Mimo wcześniejszych uspokajających komentarzy analitycy znów straszą kolejną falą wielomiliardowych odpisów.
Tadeusz
Stasiuk