ARP chce zmienić strategię obronną

Katarzyna Kapczyńska
07-02-2008, 00:00

Prezes agencji nie chce oddać Bumarowi spółek. Musi też uporać się ze stoczniami, które zdołowały bilans.

Prezes agencji nie chce oddać Bumarowi spółek. Musi też uporać się ze stoczniami, które zdołowały bilans.

Szefem Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) od 5 lutego jest Wojciech Dąbrowski. I od razu został rzucony na głęboką wodę. Wczoraj o plany działań agencji pytali go posłowie sejmowej komisji skarbu. Marek Suski z PiS próbował insynuować, że nowy prezes reprezentuje interesy Bumaru, bo to z tej firmy trafił na fotel prezesa agencji. Tymczasem Wojciech Dąbrowski już zapowiada, że postara się o zmiany w strategii obronnej, bo nie chce oddawać Bumarowi aktywów zbrojeniowych.

Sprzedam sam

— Zgodnie ze strategią, mamy przekazać Bumarowi w tym roku spółkę Radmor. Firma opracowuje i wdraża innowacyjne rozwiązania z dziedziny radiokomunikacji. Zamierzamy prowadzić negocjacje z Bumarem i wystąpić z wnioskiem o zmianę strategii. Radmor potrzebuje dokapitalizowania, którego może udzielić inwestor — uważa Wojciech Dąbrowski.

Podobnie jest z Cenzinem.

— W tym roku powinniśmy wystawić do sprzedaży Hydral i PZL Świdnik. Cenzin natomiast jest ważnym dla nich operatorem handlowym. Zbudowanie nowej sieci sprzedaży wymaga czasu i kontaktów handlowych, więc trzeba zastanowić się nad zasadnością przenoszenia jej do Bumaru — dodaje prezes ARP.

Hydralem interesuje się Goodrich, a Świdnikiem Agusta Westland. Trudno spekulować, kto kupi te spółki, bo ARP dopiero rozpisze przetarg.

Ma też przygotować strategię i pogrupować firmy na takie, które należy sprzedać, pozostawić w grupie albo zlikwidować. Trzeba je też wycenić.

Utopiony kapitał

Wojciech Dąbrowski nie chciał mówić o wynikach agencji w 2007 r., podkreślając, że bilans nie jest jeszcze gotowy. Posłowie otwarcie mówili o ponad 200 mln zł straty. To pierwszy w historii ujemny wynik agencji (w ubiegłym roku miała ponad 5 mln zł zysku). Obecna strata wynika m.in. z tego, że agencja przez lata dokapitalizowywała Stocznię Szczecińską Nową setkami milionów złotych. Nie odzyska ich jednak, sprzedając akcje stoczni, bo jej wartość obniżają nierentowne kontrakty. Dlatego ARP musiała przeszacować stoczniowe aktywa, co w rezultacie przyniosło jej gigantyczną stratę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ARP chce zmienić strategię obronną