Auto Partner wierzy w Polskę

Rozwój za granicą — tak, ale popyt krajowy jest tak duży, że geografia sprzedaży szybko się nie zmieni.

Pod koniec zapowiadanego w prospekcie emisyjnym okresu Auto Partner (AP) planuje zrealizować główny cel emisji nowych akcji przeprowadzonej w maju 2016 r., czyli utworzenie dwóch centrów logistycznych.

Auto Partner wierzy w Polskę

opublikowano: 07-09-2016, 22:00

Rozwój za granicą — tak, ale popyt krajowy jest tak duży, że geografia sprzedaży szybko się nie zmieni.

Pod koniec zapowiadanego w prospekcie emisyjnym okresu Auto Partner (AP) planuje zrealizować główny cel emisji nowych akcji przeprowadzonej w maju 2016 r., czyli utworzenie dwóch centrów logistycznych.

W czerwcu spółka Auto Partner zadebiutowała na GPW.
Fot: ARC

Pierwsze powstanie w Pruszkowie pod Warszawą. Dystrybutor części motoryzacyjnych podpisał już w tej sprawie umowę z deweloperską MLP Group. Obiekt o powierzchni 7 tys. mkw. będzie budowany specjalnie dla AP, a rozpoczęcie jego eksploatacji jest planowane do połowy 2017 r.

Miejsce dla drugiego obiektu nie zostało jeszcze wybrane. AP zastanawia się nad Poznaniem i Wrocławiem. Przedstawiciele spółki zastrzegają jednak, że o drugim obiekcie pomyślą, gdy ruszy inwestycja w Pruszkowie. W praktyce oznacza to, że drugie centrum logistyczne powstanie nie wcześniej niż w 2018 r. — Trudno przewidywać, czy będzie to połowa czy początek 2018 r. — mówi Piotr Janta, członek zarządu AP.

W 2019 r. AP chce wypłacić dywidendę za 2018 r. Jej wysokość będzie zależna od rozwoju polskiego rynku. Obecnie odpowiada on za 79 proc. sprzedaży. Choć spółka kompletuje załogi do swoich filii w Rydze i Pradze, a prowadzi też działalność w innych krajach, to niezbyt wierzy, że wpływ Polski na wyniki się zmniejszy.

— Dynamika sprzedaży w Polsce jest tak duża, że trudno będzie na innych rynkach osiągnąć taką samą, by zmienić proporcje — uważa Małgorzata Zwolińska, członkini zarządu AP. W pierwszej połowie roku przychody AP sięgnęły 332,5 mln zł i były o 37 proc. wyższe niż w 2015 r. EBITDA doszła do 25,8 mln zł, co oznacza wzrost o 88 proc., a zysk netto sięgnął 17,7 mln zł wobec 7,6 mln zł. Spółka tłumaczy to wzrostem sprzedaży nowych i używanych samochodów. Szansę widzi też w poszerzeniu uprawnień wynikających z prawa jazdy kategorii B o prowadzenie motocykli o pojemności silnika do 125 cm sześc.

— W 2015 r. dystrybutorzy tych motocykli wyprzedali się praktycznie do zera. Za tym popytem na jednoślady pójdą naprawy — mówi Piotr Janta. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński