Auto z czujnikiem

Paweł Januszewski
opublikowano: 2005-11-03 00:00

Do zapisu tras przejechanych przez służbowe samochody wykorzystuje się satelitarny system GPS. Pozwala on nie tylko na „śledzenie” pojazdu, ale umożliwia też zarządzanie flotą.

System GPS pozwala na identyfikację punktów tras, postojów, zmian ilości paliwa (tankowania, upuszczenia paliwa), przeładunków i innych zdarzeń. System może też współpracować z mapami, które pozwalają na przestrzenne zobrazowanie tego, co działo się z pojazdami podczas wyjazdu. Punkty na mapie zawierają takie informacje, jak: położenie, data, czas, numer kierowcy, prędkość maksymalna na odcinku drogi, ilość paliwa w zbiorniku, czas postoju i wiele innych. Można wyświetlić jedną trasę, dane z tygodnia, jak również wybrane punkty, np. tankowań, z ostatniego miesiąca. Ułatwia to zarządzanie flotą.

Oszczędnie i bezpiecznie

Właściciele flot niechętnie przyznają się do korzystania z GPS. Dlaczego? Być może dlatego, że chodzi nie tylko o ułatwienia w zarządzaniu. Znaczenie mają też względy ekonomiczne.

— Każdy pracodawca wie, że zdarzają się kradzieże paliwa i że kierowcy nie zawsze pracują w ekonomiczny sposób. Przy obecnej sytuacji na rynku przedsiębiorstwa poszukują oszczędności w tym obszarze. A GPS pozwala na dokładny monitoring zużycia paliwa — mówi Łukasz Bartosz z firmy Am Cars — AMC Group, wdrażającej system GPS. Zarządzający flotą w jednej z większych firm spożywczych ocenił, że GPS okazał się najbardziej przydatny, gdy auto ukradziono. Umożliwił jego odnalezienie w ciągu jednego dnia. Liczy się też bezpieczeństwo kierowcy. Można zamontować w pojazdach przyciski antynapadowe, mikrofony transmitujące głos z kabiny, pilota antynapadowego lub podłączyć w kabinie kamerę.

Rejestrator i program

Posiadacze flot chcą też kontrolować pracowników, zwłaszcza wiedzieć, jak wykorzystują oni sprzęt i ile czasu pracują. Kierowcy nie trzeba więc informować o instalacji urządzenia. Zależy to od polityki firmy, która korzysta z systemu.

Sercem systemu jest mikroprocesorowy rejestrator z modułem GPS. Montuje się go w samochodzie na stałe. Ma szereg zabezpieczeń rejestrujących każdą próbę zakłócenia jego pracy (np. odcięcie anteny, wyłączenie zasilania, otwarcie obudowy, próbę zniszczenia wysokim napięciem). Dane zapisywane są w specjalnym urządzeniu i przekazywane do bazy.

Inne elementy systemu dobiera się indywidualnie do oczekiwań posiadacza floty. Stosuje się dodatkowe czujniki i interfejsy, aby np. mierzyć przebytą drogę, poziom paliwa, kontrolować otwarcia klap, drzwi i korka wlewu paliwa. Można monitorować wybrane parametry, np. temperaturę chłodni w samochodach wożących zamrożoną żywność, poziom płynu w cysternie. Po zamontowaniu terminalu kierowca może np. przyjąć zlecenie lub przekazać pewne informacje do bazy. Tyle że im więcej elementów i bardziej skomplikowany system, tym wyższa jego cena.

Częścią systemu jest też program, dzięki któremu można zarządzać bazą danych kierowców, pojazdów i zdarzeń. Można np. zestawić czas pracy lub określić średnie zużycie paliwa danego pojazdu w zależności od tego, który kierowca go prowadzi.

Zarezerwuj miesiąc

Montaż urządzeń w samochodzie trwa od jednego do kilku dni. Kolejny krok to wdrożenie oprogramowania. Zajmuje to od kilku dni do miesiąca. Najwięcej czasu zabiera końcowy etap — nauczenie użytkowników analizy danych podczas monitorowania pojazdów.

Systemy zazwyczaj obsługują pracownicy danej firmy, po wcześniejszym przeszkoleniu. Czasem potrzebne są dodatkowe spotkania z wdrażającym. W razie bieżących problemów można się też kontaktować z opiekunem systemu.

Możesz zainteresować się również: