Toyota RAV 4 to modna niby-terenówka, której konstrukcja bardziej predystynuje ją do jazdy po „bezdrożach” polskich miast niż leśnych ostępach.
Auto ze schodkiem — tak opisuje wszystkie samochody terenowe ośmioletnia córka moich znajomych. Auto ze schodkiem to doskonała charakterystyka testowanej przez nas Toyoty RAV 4.
Popularna „ravka” wygląda jak auto terenowe z prawdziwego zdarzenia. Stylistyką samochód mocno nawiązuje do innego modelu Toyoty — Land Cruisera. Jest muskularna, ma napęd na obie osie, a koło zapasowe wozi na drzwiach bagażnika. Co ważne, ma wspomniany wyżej schodek. Wszystkie wymienione atrybuty wskazują, że ma się do czynienia z autem terenowym. Jednak to nie do końca prawda.
Teoria…
Mały SUV Toyoty to auto bardzo ładne. Nawet w wersji pięciodrzwiowej wygląda zgrabnie. Duże przednie reflektory, krótkie zwisy i poszerzone nadkola dodają sylwetce charakteru. Fotele są wygodne i dobrze trzymają ciało na zakrętach. Miejsca dla pasażerów jest wystarczająco dużo. Nie brakuje także schowków. Wnętrze RAV4 należy zaliczyć do efektownych, estetykę połączono tu z prostotą typową dla samochodów terenowych. I choć jakość zastosowanych plastików mogłaby być lepsza, to całość sprawia dobre wrażenie. Wnętrze Toyoty jest bardzo funkcjonalne, deska rozdzielcza czytelna, a wszystkie przełączniki łatwo dostępne. Dzielenie oparcia tylnej kanapy wypada dokładnie na środku, co nie jest rozwiązaniem wygodnym dla jej trzeciego pasażera. Ten mankament rekompensuje jednak możliwość wzdłużnego przesuwania każdej z połówek oparcia niezależnie, co pozwala na swobodniejszą aranżację wnętrza. Dodatkowo można tylne siedzenia po prostu wyjąć, powiększając przestrzeń bagażową do 970 litrów. Minimalna jej pojemność to 400 litrów.
Testowy model był napędzany dwulitrową jednostką benzyno- wą VVT-i o mocy 150 KM, któ- ra współpracowała z czterostopniową, automatyczną skrzynią biegów.
…i praktyka
O ile silnik sprawował się niemal doskonale, o tyle automat przez ospałe reakcje na zamiary kierowcy nieco psuł przyjemność z jazdy. Sytuację ratował wysoki moment obrotowy — 192 Nm, niemniej do wyprzedzania innych pojazdów trzeba było się przyzwyczaić.
W mieście samochód spisywał się doskonale. Spora długość pojazdu (4265 mm) nie przeszkadzała w manewrowaniu. Dwulitrowy, benzynowy motor pozwalał na dosyć dynamiczną jazdę. Co prawda, osiągi nie szokowały, ale nie o to w tym samochodzie chodzi. Do życia w mieście testowane auto potrzebowało 12,5 litra benzyny na 100 km. W trasie zadowalało się nieco ponad 7 litrami.
Warto pamiętać, że RAV 4 nie jest samochodem terenowym, tylko bulwarowcem — ma ładnie wyglądać i zapewniać komfort podróży. Owszem, można nim zjechać z asfaltowych dróg i przemierzać leśne dukty, jednak podróż w trudniejszym terenie może się zakończyć szybko i niezbyt przyjemnie. Powód — samochód wyposażono w automatycznie załączany napęd wszystkich kół, jednak brak reduktora sprawia, że RAV 4 nie jest prawdziwą terenówką.