Bakalland poda prognozy

GRA
opublikowano: 2008-09-01 00:00

Bakalland

Bakalland

przygotowuje połączenie

z Atlantą. Jak już je dopnie,

poda prognozy roczne.

Największy gracz na bakaliowym rynku detalicznym wciąż pracuje nad fuzją z Atlantą, czołowym dostawcą surowców na rynku biznesowym. Plan zakłada, że do 15 września zakończy się due diligence prowadzone w obu spółkach.

— Dotrzymamy tego terminu. Wynik badania nie wpłynie jednak na ustalony już parytet wymiany akcji — mówi Marian Owerko, prezes Bakallandu.

Fuzja będzie miała formę przejęcia. Cały majątek Atlanty zostanie przeniesiony na Bakalland. W zamian wyemituje on akcje dla jej udziałowców. Parytet zakłada, że za akcję Atlanty przysługiwać będzie 0,9346 akcji Bakallandu.

Prace nad połączeniem nie oznaczają jednak, że Bakalland rezygnuje z kolejnych przejęć.

— Jesteśmy otwarci na rozmowy, ale nie na rynku bakalii — zapewnia prezes.

Podkreśla, że dopóki nie zostanie podpisane porozumienie z Atlantą, dopóty grupa nie poda prognoz finansowych na ten rok.

— Szacunki dla połączonych firm opublikujemy po sezonie bożonarodzeniowym, który jest dla nas decydujący — zapowiada prezes.

W minionym roku obrotowym, kończącym się 30 czerwca, Bakalland osiągnął 190 mln zł sprzedaży, wobec 150,8 mln zł rok wcześniej. Wynik operacyjny zwiększył się z 10,4 mln zł do 16,2 mln zł, a wynik netto — z 8,1 do 9,5 mln zł. To oznacza, że wyniki wypadły poniżej prognoz, które mówiły o 201 mln zł przychodów, 17 mln zł zysku operacyjnego i 10,5 mln zł zysku netto.

— Przychody są niższe, bo zrezygnowaliśmy z nierentownych kontraktów zawartych przez zależny Polgrunt. Na zysku netto zaważyły różnice kursowe i koszty zabezpieczeń, których wpływ szacuję na 1-1,5 mln zł — mówi prezes.