Tak dobry rok Lexus zawdzięcza przede wszystkim rozbudowanej ofercie crossoverów i SUV-ów, które odpowiadają już za ponad 80 proc. wolumenu marki. Jak zauważył Sam Fiorani, analityk rynku motoryzacyjnego z firmy badawczej AutoForecast Solutions, Lexus praktycznie „wypełnił wszystkie luki” w swojej ofercie — od mniejszych modeli po duże SUV-y, zarówno o charakterze bardziej osobowym, jak i terenowym.
Cła nie zatrzymały popytu na Lexusa
Skala boomu robi tym większe wrażenie, że wiele aut Lexusa trafia do USA z Japonii, przez co podlega cłom importowym wprowadzonym przez administrację Donalda Trumpa. Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz był trudny do wyobrażenia: Lexus zmagał się ze spadkiem sprzedaży, przestarzałą gamą modeli i wizerunkiem, który nie przemawiał do młodszego pokolenia.
Przed Lexusem wciąż stoją jednak wyzwania. Ograniczenia mocy produkcyjnych Toyoty mogą hamować dalszy wzrost sprzedaży. Dodatkowo „uszlachetnianie” marek masowych sprawia, że elementy niegdyś zarezerwowane dla segmentu premium — jak skórzane kierownice, panoramiczne dachy czy wentylowane fotele — trafiają dziś także do modeli pokroju Camry czy RAV4.
Nowa hierarchia marek w koncernie Toyoty
Na wizerunek Lexusa może też wpłynąć pojawienie się ultraluksusowej marki Century, którą Toyota pozycjonuje jeszcze wyżej w globalnej hierarchii koncernu.
Fabryki Toyoty już teraz pracują na granicy możliwości, próbując zwiększyć produkcję nowego, rodzinnego SUV-a TX oraz odświeżonego, bardziej terenowego GX-a. Zapasy GX-a produkowanego w Japonii — który w 2024 r. przeszedł pierwszą pełną modernizację od niemal 15 lat, równolegle z Toyotą 4Runner — pod koniec grudnia wystarczały w USA na mniej niż trzy dni sprzedaży. „Zdolności produkcyjne pozostają dużym wyzwaniem — praktycznie wszystkie nasze zakłady pracują na maksymalnym obciążeniu” — podkreślił Dejuan Ross, wiceprezes odpowiedzialny za sprzedaż Lexusa w USA.
Zróżnicowana oferta napędów przewagą Lexusa
Dodatkowym atutem marki jest szeroka oferta hybryd, które zyskują na popularności w momencie wyhamowania sprzedaży aut w pełni elektrycznych. Podczas gdy wielu rywali z segmentu premium postawiło niemal wyłącznie na pojazdy elektryczne, Toyota realizuje strategię „wielu ścieżek”, oferując zarówno auta spalinowe, hybrydy, jak i nieliczne modele bateryjne. Dziś pojazdy hybrydowe i inne zelektryfikowane odpowiadają za niemal połowę sprzedaży Toyoty i Lexusa w USA. W pierwszej połowie 2025 r. Lexus zdołał nawet minimalnie wyprzedzić BMW pod względem sprzedaży na amerykańskim rynku.
Dla kierownictwa Lexusa poziom 350 tys. sprzedanych aut rocznie to ważny kamień milowy, ale nie sufit. „To będzie nasz nowy punkt odniesienia — o ile oczywiście kondycja całej branży pozostanie dobra” — zaznaczył Dejuan Ross.
