Na notowania obu metali wpływ w tym tygodniu miała przede wszystkim ogłoszona 26 grudnia decyzja CME Group. Po gwałtownej zwyżce ich cen największa na świecie grupa giełd instrumentów pochodnych zdecydowała o podwyższeniu depozytów zabezpieczających dla inwestujących w metale szlachetne. Spowodowało to, że w poniedziałek doszło do gwałtownej przeceny srebra i złota. W przypadku pierwszego metalu, procentowy spadek kursu był największy od 1980 roku. Przyczyniła się do tego również realizacja zysku po przekroczeniu przez kurs srebra po raz pierwszy 80 USD w reakcji na ogłoszenie przez Chiny ograniczenia eksportu metalu od nowego roku. Złoto staniało w poniedziałek najmocniej od prawie 5 lat.
Następnego dnia nastąpiło odreagowanie i kursy obu metali gwałtownie wzrosły. Srebro kończyło sesję rekordem po zwyżce ceny o ponad 10 proc., największej od 2009 roku. Odbicie kursu złota było mniej spektakularne. CME Group znów zareagowała podwyższeniem depozytów zabezpieczających, co ponownie spowodowało gwałtowne odwrócenie kierunku notowań. Srebro staniało w Sylwestra o ponad 9 proc., a spadek ceny złota był taki, jak jego wzrost podczas poprzedniej sesji. W piątek zmienność notowań była wciąż wysoka, ale nie tak jak w pierwszej połowie tygodnia.
Choć na rynku przeważają opinie, że dalsze obniżki stóp w USA, słabnięcie dolara, a także zmiany dostępności w przypadku srebra, wynikające m.in. z polityki administracji Donalda Trump oraz władz Chin, powinny nadal sprzyjać wzrostowi cen metali szlachetnych w 2026 roku, to Bloomberg ostrzegł o możliwości powrotu dużej presji spadkowej w najbliższym czasie. Zwrócił uwagę na zmianę składu swojego indeksu towarowego, w którym „waga” kontraktów na srebro zostanie zmniejszona z 9 proc. do nieco poniżej 4 proc. Zmusi to fundusze naśladujące indeks do korekt składu portfeli. Według Bloomberga, oznacza to, że w ciągu pięciodniowego okresu rollowania, rozpoczynającego się w przyszły czwartek, konieczna będzie sprzedaż pozycji za ponad 5 mld USD. W przypadku złota będzie to 6 mld USD. mil
- Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni aż 13 proc. otwartych pozycji na srebrze na Comex zostanie sprzedanych, co doprowadzi do drastycznej korekty cen – napisał w piątkowym raporcie Daniel Ghali, strateg rynku towarowego w TD Securities.
Jego zdaniem, niższa płynność po świętach może dodatkowo nasilić wahania cen.
W piątek na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z wiodących, styczniowych kontraktów spadał o 11,20 USD, czyli 0,3 proc., do 4314,40 USD. Przez tydzień cena kruszcu spadła o 220,40 USD, czyli 4,9 proc. To największa procentowa zniżka kursu w takim okresie od czerwca 2021 roku. Kwotowo złoto jeszcze nigdy nie staniało tak mocno przez tydzień. Złoto z najmocniej handlowanych, lutowych kontraktów staniało w piątek o 0,3 proc. do 4329,60 USD.
Srebro z wiodących, styczniowych kontraktów zdrożało w piątek o 42,2 centa, czyli 0,6 proc., do 70,55 USD za uncję. Przez tydzień jego kurs spadł o 6,07 USD, czyli 7,9 proc. To największa procentowa zniżka ceny w skali tygodnia od kwietnia 2025 roku, a w dolarach od września 2011 roku.
