- Jak zaczynaliśmy, przygotowanie takiego balonika zajmowało mi około czterdziestu minut, teraz mamy już w ten sposób rozplanowaną całą produkcję, że zajmuje nam to od pięciu do dziesięciu minut - mówi Róża Lewicka, właścicielka Poczty Balonowej.
Dzisiaj Poczta Balonowa przygotowuje około pięciuset przesyłek miesięcznie. Każda spersonalizowana.
- Poczta Balonowa ma bardzo podobny model biznesowy do Poczty Kwiatowej. Wysyłamy produkty na określony dzień, na określony adres, z wiadomością personalizowaną i z możliwością dodania zdjęcia. Możemy się idealnie wstrzelić w urodziny, imieniny, Dzień Matki i wszystkie okazje warte świętowania - mówi Róża.
Firma zaczęła działać półtora roku temu. W starcie pomogły dotacje z Unii. Teraz firma prężnie się rozwija i planuje już wejście na zagraniczne rynki.
Klientami balonowego biznesu nie są jednak tylko osoby prywatne. Coraz chętniej z tej formy doręczania przesyłek i zaproszeń korzystają korporacje i firmy eventowe.
- Jeśli chodzi o klientów indywidualnych, to klienci nie traktują przesyłek balonowych jedynie jako prezentów, ale także wykorzystują to, jako różnego rodzaju formy dla przeprosin i zaproszeń np. na wieczory panieńskie, na randki. Jest to bardzo urocza sprawa. Natomiast jeśli chodzi o klientów biznesowych, to takie przesyłki wykorzystywane są na bardzo wiele okazji - może być to launch nowego produktu, wysłanie informacji prasowej, albo zaproszenia na event. Mamy bardzo dużo możliwości personalizacji jeśli chodzi o produkt. Możemy spersonalizować same balony, z logo pod kolor firmy, dołożyć produkty klienta - mówi właścicielka Poczty Balonowej.
