Bank Japonii (BOJ) zdecydował o utrzymaniu krótkoterminowej stopy procentowej na poziomie 0,75 proc., podkreślając jednocześnie rosnące ryzyko inflacyjne związane z sytuacją geopolityczną. Władze monetarne zwróciły uwagę, że wzrost cen ropy naftowej, będący konsekwencją napięć na Bliskim Wschodzie, może w najbliższych miesiącach wywierać dodatkową presję na ceny konsumenckie.
W komunikacie po posiedzeniu podkreślono, że niestabilność na rynkach światowych wzrosła, a dalsze zmiany cen surowców mogą istotnie wpłynąć na ścieżkę inflacji w Japonii. Bank zaznaczył, że szczególnej uwagi wymaga wpływ kosztów energii na prognozy inflacyjne.
Podziały wśród decydentów – możliwa szybsza podwyżka
Decyzja nie była jednomyślna. Dwóch członków zarządu opowiedziało się za bardziej zdecydowanym podejściem do polityki pieniężnej. Wskazywali oni, że inflacja może osiągnąć docelowy poziom 2 proc. szybciej, niż zakładają oficjalne prognozy.
Jedna z propozycji zakładała podniesienie stóp do 1,0 proc., argumentując, że cel inflacyjny został już de facto osiągnięty. Pojawiły się także opinie, że trwałe osiągnięcie poziomu 2 proc. może nastąpić już w kwietniu, a nie dopiero w drugiej połowie roku.
Jen pod presją i ryzyko interwencji
Rynki finansowe koncentrują się obecnie na komunikacji prezesa Banku Japonii oraz potencjalnych sygnałach dotyczących przyszłych decyzji. Szacuje się, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp w kwietniu wynosi około 60 proc.
Jednocześnie inwestorzy obserwują kurs jena, który osłabił się w kierunku poziomu 160 za dolara. Jest to granica uznawana przez japońskie władze za potencjalny punkt interwencji walutowej.
Wzrost płac wspiera gospodarkę, ale ryzyka pozostają
Pomimo globalnej niepewności japońska gospodarka wykazuje oznaki stabilności. Eksport rośnie nieprzerwanie od sześciu miesięcy, a duże przedsiębiorstwa zaoferowały znaczące podwyżki wynagrodzeń w corocznych negocjacjach.
To właśnie wzrost płac stanowi kluczowy element strategii Banku Japonii, który zakłada trwałe osiągnięcie celu inflacyjnego na poziomie 2 proc. w oparciu o rosnące dochody gospodarstw domowych.
