Pekao powoli kończy sezon publikacji wyników banków po 2025 r. W przyszłym tygodniu pochwali się nimi jeszcze Alior, drugi bank należący, tak jak Pekao, do grupy PZU. W IV kw. 2025 r. bank zwiększył zysk netto o 13,2 proc. r/r, do 1,82 mld zł, przekraczając o 9 proc. oczekiwania analityków. W całym roku zanotował 7,015 mld zł zysku, o 10 proc. więcej niż rok wcześniej.
Wynik odsetkowy w dół, marża będzie spadać
Wynik odsetkowy w IV kw. wyniósł 3,4 mld zł (według wyliczeń PAP Biznes) i był zgodny z konsensem. Spadł o 1,7 proc. r/r i o 0,8 proc. k/k. Wynik z prowizji wyniósł 890 mln zł, o 8 proc. powyżej prognoz analityków ankietowanych przez PAP Biznes (822,7 mln zł), rosnąc o 14,7 i 16 proc.
W całym 2025 r. dochody z działalności operacyjnej wyniosły 17,2 mld zł i były wyższe o 7 proc. od dochodów roku poprzedniego, a wynik z tytułu odsetek sięgnął 13,7 mld zł i był wyższy o 6 proc. dzięki wyższym wolumenom i stabilnej marży odsetkowej. Wynik z tytułu prowizji i opłat wyniósł 3,2 mld zł, rosnąc aż o 11 proc. r/r.
— Udało się utrzymać poziom marży odsetkowej powyżej 4 proc. Mamy nadzieję, że ten trend utrzymamy, ale nie jest to zapowiedź utrzymania marży, bo przy tym poziomie stóp proc. byłoby to bardzo trudne — mówi Cezary Stypułkowski, prezes Pekao.
— Zmieniamy kompozycję portfela detalicznego — pożyczki gotówkowe, mikro i SME będą miały udział do 38 proc., co umożliwi ograniczanie spadku marży odsetkowej netto — dodaje Dagmara Wojnar, wiceprezeska banku.
Pekao nie będzie mistrzem najniższych kosztów
Koszty ogółem w IV kw. wyniosły 1,433 mld zł — były o 5 proc. niższe od konsensu na poziomie 1,509 mld zł. Koszty ogółem wzrosły 0,4 proc. r/r i o 3,3 proc. k/k. Koszty działalności operacyjnej, mimo zwiększonych nakładów na digitalizację i marketing, pozostały pod kontrolą. W 2025 r. wyniosły 5,5 mld zł (bez BFG ), rosnąc o 5 proc. r/r.
Wskaźnik koszty do dochodów (C/I) w 2025 r. wyniósł 34,5 proc. (32,2 proc. bez opłat na BFG).
— Przez lata starałem się, żeby instytucje, którymi kierowałem, były najbardziej efektywne pod kątem wskaźnika C/I. W Pekao odpuściłem. Bank był tak niedoinwestowany pod rządami UniCreditu, że musimy więcej inwestować zarówno w systemy, jak też nowy format oddziałów. W niektórych kwestiach jesteśmy zapóźnieniu o 15 lat — mówi Cezary Stypułkowski.
Taki zysk netto miał Banku Pekao w 2025 r. To najlepszy wynik w historii.
Boom kredytowy będzie kontynuowany
Rok 2025 przyniósł duży wzrost akcji kredytowej. Wolumen kredytów detalicznych wzrósł o 5 proc. r/r, do 88 mld zł, w tym gotówkowych o 13 proc., do 14 mld zł, a hipotecznych o 4 proc., do 70 mld zł. Portfel kredytów korporacyjnych odnotował wyższą dynamikę wzrostu — wzrósł o 11 proc. r/r, do 114 mld zł, w tym kredyty MID i MŚP o 13 proc., a korporacyjne o 10.
— W detalu jesteśmy bardzo niedoważeni w produktach kredytowych zarówno w hipotece, jak też produktach gotówkowych. Nasi klienci, wśród których jest wiele osób starszych, mają mniejsze potrzeby kredytowe. 17-procentowy wzrost sprzedaży to wynik nienotowany w przeszłości, który umożliwia nieco ruszyć w górę nasz udział w rynku. Liczymy, że projekt modernizacji bankowości detalicznej obliczony na 18 miesięcy doprowadzi nas do tego, że będziemy istotnym graczem w tym segmencie — mówi prezes Pekao.
W hipotekach bank nie będzie walczył o wyższy udział w rynku
W 2026 r. Pekao utrzyma jednocyfrowy wzrost akcji kredytowej w hipotekach. Według Cezarego Stypułkowskiego kredyty hipoteczne nie są dochodowe, dlatego Pekao nie będzie się bił o wzrost udziału w rynku, koncentrując się na lepszych marżowo kredytach consumer finance oraz finansowaniu MŚP.
— Przez ostatnie dziesięć lat banki tracą na kredytach hipotecznych. Mają one jednak pozytywny aspekt — budują relacje klientowskie w dłuższym okresie. Dopóki prawo nie zostanie uporządkowane, dając pewność tego produktu, będzie to trudny produkt — mówi prezes Pekao.
Nie oznacza to jednak, że bank nie będzie finansował klientów kupujących mieszkanie czy dom.
— Bank uniwersalny, który chce mieć silne relacje z klientami, musi mieć na półce kredyt hipoteczny jako jeden z podstawowych produktów. Będziemy więc starali się utrzymywać nasz udział na obecnym poziomie. Skoncentrujemy się na lojalizowaniu klientów i stworzeniu procesów kredytowych, które najpewniejszych klientów będą skłaniały do zaciągnięcia kredytów — mówi Cezary Stypułkowski.
Konkurencja w segmencie korporacyjnym wywołuje presję na marże
Portfel kredytów kredytów korporacyjnych ogółem wzrósł w 2025 r. o ponad 11 proc. r/r, a wolumen finansowania firm z segmentów MID i MŚP o 13. Pekao widzi nasilającą się konkurencję w segmencie korporacyjnym.
— Biznes korporacyjny cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem także wśród banków, które nie były obecne na tym rynku. Mamy więcej konkurentów ze strony banków działających wewnątrz, jak też graczy zagranicznych nieobjętych podatkiem bankowym, więc uprzywilejowanych — mówi Łukasz Januszewski, wiceprezes nadzorujący pion bankowości przedsiębiorstw.
Podkreśla, że kluczem do zwiększania wolumenów jest zacieśnianie relacji z obecnymi klientami nie tylko przez finansowanie czy codzienne płatności, ale również przez współpracę w transakcjach zagranicznych, w zabezpieczeniu różnego rodzaju ryzyka, w doradztwie.
Pekao spodziewa się, że w 2026 r. marża odsetkowa netto po stronie aktywów w korporacjach będzie pod stałą presją.
— Banki zagraniczne uczestniczące w konsorcjach mają przewagę — w warunkach niskich stóp procentowych nie jesteśmy w stanie konkurować z nimi ceną — mówi Cezary Stypułkowski.
Wyzwaniem dla całego krajowego sektora jest finansowanie dużych projektów infrastrukturalnych.
— Przez wiele lat banki borykały się z niedoborem kapitału. Sektor się skurczył. W efekcie udział krajowych banków w finansowaniu największych inwestycji będzie ograniczony do jednej trzeciej potrzebnych środków — uważa prezes Pekao.
Koncentracja Pekao na bardziej rentownych segmentach, takich jak kredyty korporacyjne i finansowanie firm, to racjonalna decyzja strategiczna. Bank oczekuje w tym roku odbicia inwestycji nawet do 10 proc. r/r i zakłada, że obok dużych przedsiębiorstw, które dominowały w jego portfelu w 2025 r., coraz aktywniejsze będą również mniejsze firmy realizujące kontrakty jako podwykonawcy i poszukujące finansowania. Pekao, historycznie silny w bankowości korporacyjnej, ma dobrą pozycję, by wykorzystać nadchodzący cykl inwestycyjny. W tym kontekście bardziej selektywne podejście do kredytów hipotecznych nie zaskakuje – segment ten jest relatywnie niskomarżowy i jak pokazały ostatnie lata ryzykiem prawno-regulacyjnym. Nawet wprowadzenie jednolitego wzorca umowy kredytowej nie ograniczyłoby tego ryzyka w sposób znaczący, ponieważ miałoby charakter nieobligatoryjny.
Rosnąca konkurencja ze strony zagranicznych graczy tworzących konsorcja kredytowe przy dużych projektach czy transakcjach sprawi, że część biznesu, która mogłaby być finansowana przez krajowe banki, po prostu odpłynie tam, gdzie są przyjaźniejsze regulacje, niższe podatki. Banki nie zrealizują takiego wzrostu wolumenów, jaki mogłyby, gdyby konkurowały na tych samych zasadach, co banki zza granicy.
