Banki perfumują oddziały

Handlowy pachnie białą herbatą, Millennium — „pomegranate fusion”. Miły zapach i łagodna muzyka dobrze wpływają na klientów

Cesarz Wespazjan powiedział: „pieniądze nie śmierdzą”, ale badania pokazują, że jeszcze lepiej, kiedy towarzyszy im przyjemny zapach i miła dla ucha muzyka. Marketing sensoryczny, wpływający na zmysły klienta, sprawdza się nie tylko w sklepach odzieżowych. Bank Millennium właśnie tworzy listę oddziałów, w których już na progu przywita klienta przyjemny zapach i takaż muzyka.

Zobacz więcej

[FOT. ARC]

Citi Handlowy natomiast testuje wpływ aromamarketingu i audiomarketingu w nowych oddziałach typu smart. Perfumowanie oddziałów jest chwytem marketingowym często spotykanym w bankach w USA i na Dalekim Wschodzie. W Polsce pilotaż z aromamarketingu prowadził kiedyś Multibank, ale skończył na jednym oddziale.

Z braku doświadczeń krajowych i w obawie, czy zagraniczne wzorce przyjmą się na rodzimym gruncie, Millennium najpierw przetestował wpływ zapachu i muzyki na zmysły klientów.

— Zaprosiliśmy ich do zamkniętego pomieszczenia i poprosiliśmy, aby usiedli przed monitorami, na których pojawiały się zdjęcia naszych oddziałów, i wyrazili opinie na ich temat. Cel badania był inny, niż im się wydawało. Klienci podzieleni zostali na dwie grupy: badaną i kontrolną. W trakcie spotkania z grupą badaną włączona była muzyka, a pomieszczenie wypełniał dyskretny zapach — mówi Andrzej Kamiński, dyrektor departamentu optymalizacji sieci sprzedaży Millennium.

Okazało się, że za każdym razem, gdy badani słyszeli przyjemne dźwięki, którym towarzyszył miły zapach, wskaźniki dotyczące pozytywnych skojarzeń z bankiem oraz ich samopoczucie ostro szły w górę.

— To było dla nas zielone światło do rozpoczęcia poszukiwań optymalnej muzyki i zapachu — dodaje Andrzej Kamiński.

Zadanie niełatwe. Klientami banku są kobiety i mężczyźni w wieku od 25 do 60 lat i więcej. W tak zróżnicowanej grupie gusty muzyczne mogą być biegunowo odległe, a preferencje zapachowe sięgać od Brutala do Chanel No. 5. Bank stworzył opis modelowego klienta, który wysłał do profesjonalnej firmy zajmującej się aroma- i audiomarketingiem w Londynie. Dane trafiły do komputera, który wskazał kilka optymalnych, według algorytmu, zapachów. Bank wybrał trzy, następnie wybrał kilkadziesiąt testowych placówek i podzielił na trzy grupy. W każdej rozpylił jeden z aromatów i badał reakcje wysyłanych do oddziałów mistery shopperów oraz klientów.

— Opinie w większości były pozytywne. Okazało się też, że oprócz walorów estetycznych muzyka ma jeszcze jedną ważną zaletę — zwiększa poczucie dyskrecji. Aromat natomiast, wyczuwalny zresztą tylko na początku, ponieważ po kilku minutach nos przyzwyczaja się do zapachu, sprawia, że atmosfera w banku staje się mniej formalna — twierdzi Andrzej Kamiński.

Po ponad roku testów Millennium wybrał zapach „pomegranate fusion”, czyli miks aromatów, jakie wydzielają „soczyste i dojrzałe granaty przetykane pogodnymi nutami cytryny, limonki i mandarynki. Dotyk imbiru dodaje ciepła temu urzekającemu i żywemu zapachowi.

Jest to zapach bardzo radosny, słodki, jednocześnie trochę cierpki”. Tak brzmi opis jego producenta. Jeśli chodzi o muzykę, jest to „przekrój gatunków muzycznych: od spokojnej akustycznej muzyki instrumentalnej, przez chillout i odrobinę bardziej dynamiczne utwory, które można zdefiniować jako inteligentny pop. Pojawiają się też elementy soulowe”. Ścieżka dźwiękowa będzie się zmieniać w zależności od pory roku. Na razie aromamarketing i audiomarketing jest w 30 placówkach, do końca roku pojawi się w 190, a w przyszłym w całej sieci. Mniej skomplikowany był proces doboru zapachu w Citi Handlowym, który od razu postawił na aromat białej herbaty.

— Od kilku miesięcy testujemy rozwiązania z zakresu marketingu sensorycznego w oddziałach typu smart. Działamy w trzech obszarach — zapachu, oświetlenia oraz muzyki. Aromat białej herbaty ma odgrywać ważną rolę w zapamiętywaniu marki, ale też wpływać na wywołanie poczucia ekskluzywności, a relaksująca muzyka instrumentalna budzić pozytywne skojarzenia — wyjaśnia Dorota Szostek-Rustecka, rzecznik banku. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Banki perfumują oddziały