BANKI WCHODZĄ Z KARTAMI DO SKLEPÓW

Paweł Zielewski, Sergiej Greczuszkin
opublikowano: 13-05-1999, 00:00

BANKI WCHODZĄ Z KARTAMI DO SKLEPÓW

Plastikowe pieniądze w niecodziennym wydaniu

PIERWSZY: Mariusz Łukasiewicz, prezes Lukasa, najpierw przejął Bank Świętokrzyski, by teraz zaproponować niespotykaną w Polsce sklepową kartę kredytową. fot.ARC

Dwa lata temu austriacki Creditanstalt rozmyślał o wejściu do sklepów z placówkami przypominającymi lady sklepowe. Nic z tego nie wyszło i nikt nie tłumaczył, dlaczego poniechano tego zamysłu. PKO BP zdecydował o ulokowaniu swoich placówek w hipermarketach Geant, by zaraz potem starać się o zdominowanie kredytowania zakupów. Teraz pojawiła się kolejna nowość, najbardziej zaawansowana technologicznie — sklepowa karta kredytowa. Pomysłów banków na sprzedanie się klientom hipermarketów jest wiele.

Sklepowa karta kredytowa działa na razie tylko w jednym sklepie w Polsce, ale projekt ma w niedalekiej przyszłości rozszerzyć się na inne sklepy sieci hipermarketów. Mowa o pomyśle, jaki zrealizował (na razie pilotażowo) Lukas Bank Świętokrzyski w warszawskim hipermarkecie Leclerc.

Pokusa za pokusą

Klienci hipermarketów otrzymują coraz więcej możliwości płacenia za zakupy, gotówka przestaje być modna. Dzisiaj, do powszechnie znanych bankowych kart płatniczych systemów Visa czy EuroCard/MasterCard, dochodzą specjalne karty, wydawane przez banki, a służące do regulowania rachunków za zakupy zrobione w jednym, szczególnym miejscu.

Współpraca banków z dużymi centrami hadlowymi nie polega już tylko na akceptacji kart bankowych, instalacji bankomatów bądź otwarciu oddziałów banków. Na polskim rynku dostępne są już karty zwane kartami co-branded. To plastikowe pieniądze wydawane przez banki we współpracy z innymi instytucjami. W polskim przypadku — ze sklepami.

Karty co-branded są mocno rozpowszechnione na Zachodzie. Zjawiskiem ich niesłychanej wręcz popularności zajmują się zarówno bankowcy, jak i socjologowie, o specach od marketingu i reklamy nie wspominając. Jedno jest pewne — karta przywiązuje do jednego miejsca.

Pionierskie BPH

Pierwszy tego typu usługę — kartę sklepową typu zbliżonego do kart co-branded — zaoferował krakowski Bank Przemysłowo- -Handlowy we współpracy z siecią sklepów Makro Cash & Carry.

— Karty nazwane BPH-Makro wydajemy osobom fizycznym prowadzącym działalność gospodarczą lub firmom, które mają już karty klienta sieci sklepów. Karty służą do dokonywania opłat tylko w centrach handlowych Makro Cash & Carry — tłumaczy Robert Waker, rzecznik prasowy z BPH.

Nowinki od Lukasa

Ostatnio, wraz z otwarciem nowego hipermarketu E. Leclerc w Warszawie, Lukas Bank Świętokrzyski zaoferował nową w Polsce, bardzo specyficzną kartę kredytową.

Nowy produkt Lukasa to — w rzeczywistości — kredyt bankowy na zakupy w sklepie. Nowością jest jego bezgotówkowość. Zamiast pieniędzy w gotówce, klient Leclerca, któremu bank udzieli kredytu, otrzymuje kawałek plastiku.

— Ta forma współpracy banku ze sklepem polega na udostępnieniu przez bank obsługi finansowej, informatycznej i logistycznej, sklep zaś udostępnia kanał dystrybucji — informuje Anna Woźniak z Lukas Banku Świętokrzyskiego.

Kwadrans formalności

Klient sklepu, po przedstawieniu dwóch dokumentów tożsamości, zaświadczenia z pracy (konieczna jest umowa na czas nieokreślony i informacja o średnich zarobkach brutto z ostatnich trzech miesięcy), może od ręki (jak twierdzą przedstawiciele banku) otrzymać odnawialny kredyt na zakupy na kwotę do 4 tys. zł. Karta Leclerca i Lukas Banku Świętokrzyskiego to karta mikroprocesorowa służąca do regulowania opłat z kwoty kredytu. Oprocentowanie przyznanego kredytu wynosi 22 proc. w skali roku. Za wydanie samej karty trzeba zapłacić 35 zł. Okres spłaty bank wyznaczył na 12 miesięcy.

Lojalny klient

Przedstawiciele banku mówią o nowej karcie jako o karcie „lojalnościowej”. Jej posiadacze mogą np. otrzymywać od sklepu rabaty.

Z kolei karty BPH-Makro to karty debetowe bądź obciążeniowe typu charge. Klienci Makro Cash & Carry ubiegający się o tę kartę nie muszą zakładać rachunku w BPH. Wystarczy, że przyniosą ze swojego banku historię rachunku — konta osobistego. Jest tylko jeden tego minus — wydłuża się czas przyznania plastikowego pieniądza, ponieważ automatycznie bank musi dokonać dodatkowej oceny wiarygodności kredytowej klienta.

Transakcje, dokonywane za pomocą kart BPH-Makro, są rozliczane w ciężar rachunku bankowego (jeśli prowadzi go BPH) lub przyznanego limitu wydatków (jeśli rachunek znajduje się w innym oddziale). Wydanie karty debetowej kosztuje 25 zł, obciążeniowej — 30 zł. Karty są wydawane na rok z możliwością wznowienia. Prowizja od używania karty wynosi 0,2 proc. kwoty transakcji w przypadku karty debetowej, 1 proc. w przypadku karty obciążeniowej dla posiadacza rachunku w BPH albo 2,3 proc. dla rachunku BPH-Makro.

Od posiadacza obciążeniowej karty płatniczej rozliczanej w oparciu o rachunek BHP-Makro pobiera się także prowizję 0,1 proc. od przyznania odnawialnego limitu wydatków.

Z boku

Jak twierdzą przedstawiciele banków, wydawanie kart płatniczych co-branded jest opłacalne dla sklepów — zmniejszenie transakcji gotówkowych zmniejsza koszty obsługi klientów. Według Anny Woźniak, także odpowiednie kształtowanie programu lojalnościowego zwiększa konkurencyjność centrów handlowych.

— Wprowadzenie karty BPH- -Makro uważamy za udane posunięcie — dodaje Robert Waker.

Jak się zdołaliśmy zorientować — inne banki na razie jedynie obserwują poczynania konkurentów. Do końca tego roku żaden niepolski bank komercyjny nie zamierza stworzyć podobnej oferty.

PIONIERKA: Krakowski Bank Przemysłowo-Handlowy, kierowany przez Henrykę Pieronkiewicz, opracował i wdrożył pionierski pomysł karty płatniczej typu co-branded. Przedstawiciele banku twierdzą, że karta BPH-Makro cieszy się ogromną popularnością. fot. JL

KREDYT Z PLASTIKU: Karta kredytowa Leclerc Lukas Bank Świętokrzyski to nic innego jak komercyjna pożyczka. Tyle że podana w kolorowej, bezgotówkowej formie. fot. ARC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski, Sergiej Greczuszkin

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BANKI WCHODZĄ Z KARTAMI DO SKLEPÓW