Barcelona Bożeny Chmielarczyk

WYSŁUCHAŁA DANUTA HERNIK
opublikowano: 2014-01-31 00:00

Nigdy nie wiadomo, co zobaczymy tuż za rogiem. Czy będzie to kolejna wąziutka średniowieczna uliczka, czy może wielopasmowa ulica tętniąca życiem i kolorami — opowiada o Barcelonie Bożena Chmielarczyk, dyrektor generalna Eniro Polska.

Nowszą część Barcelony zaprojektował Ildefons Cerda, którego plan, wprowadzony w życie w XIX wieku, uporządkował przestrzeń tak, że powstały rytmiczne kwadratowe moduły zamknięte w narożnikach przez budynki z charakterystycznie ściętymi fasadami, by dać mieszkańcom zaciszne zaułki, wspaniałe place wypełnione światłem, drzewami, fontannami i pomnikami. A wśród pomników na przykład kolumna z posągiem katalońskiego poety Jacinta Verdaguera na rondzie łączącym Passeig de Sant Joan z Avinguda Diagonal.

Czerwone pasy na złocie. Patrząc na powiewające z niemal wszystkich okien i balkonów flagi z czterema czerwonymi pasami na żółtym tle, mam wrażenie, że święto narodowe trwa tu cały rok. Legenda o pochodzeniu barw Katalonii wiąże się z hrabią Wilfredem Włochatym, władcą tego regionu w IX wieku. Cieszył się dobrą sławą — pomógł w rozwoju wielu miast, budował klasztory i poszerzał wpływy Katalonii. Za liczne zasługi otrzymał piękną złotą tarczę. Niestety, niedługo w jednej z bitew został śmiertelnie raniony i wtedy, nie mogąc wydobyć już głosu, umoczył dłoń w krwawej ranie i przeciągnął palcami po tarczy, dając znak towarzyszom, że od teraz to jest ich dziedzictwo, którego mają bronić. W ten sposób powstały cztery czerwone linie na złotym tle — flaga i herb Katalonii.

Mieszkańcy bardzo kochają swoje miasto, pielęgnują tradycje, a do dość burzliwej historii odnoszą się z szacunkiem. Miejscem, gdzie najwyraźniej widać symbole katalońskiej tożsamości, jest stadion, np. mężczyźni wkładają tradycyjne czerwone nakrycia głowy, tzw. barretina. Jedną z osób, które ponownie spopularyzowały ten rodzaj nakrycia głowy na początku XX wieku, był Salvador Dali. Uważny obserwator spostrzeże też inny symbol Katalonii — osła. Uosabia on mądre i spokojne, lecz uparte dążenie do celu, a zwłaszcza do niepodległości.

Ojczyzna artystów i nastrojów. Stolica Katalonii od zawsze przyciągała artystów i korzystała z ich talentów. Mnie na kilka godzin wciągnęło muzeum Pabla Picassa mieszczące się przy Carrer Montcada w pięciu uroczych średniowiecznych pałacach z zielonymi cienistymi dziedzińcami. Picasso pochodził z Andaluzji, urodził się w Maladze, ale właśnie w Barcelonie można krok po kroku prześledzić drogę jego artystycznego rozwoju.Interesującą częścią kolekcji są wczesne prace malarskie Picassa — zachwycają jego talent, technika i warsztat.

Wrażenie robią oczywiście dzieła znane, ale szczególnie polecam odwiedzenie sal, w których wyeksponowano kolekcję prywatnych zdjęć artysty odkrywających cząstkę jego niebagatelnej osobowości. Po Barcelonie poruszam się środkami komunikacji miejskiej. To pozwala wtopić się w miasto. Bardzo lubię, gdy niespodziewanie w pociągu ktoś wyciąga gitarę i zaczyna śpiewać katalońskie pieśni. Wrażliwość na piękno w każdej postaci można zauważyć nawet podczas podróży metrem. Moją ulubioną stacją jest Verdaguer, z której na powierzchnię prowadzi najpiękniejsze wyjście tuż pod bramę kościoła Sagrada Familia.

Święta Rodzina. Nie widziałam tak wspaniałego i zachwycającego wnętrza zainspirowanego naturą i przetłumaczonego przez niedoścignionego Gaudiego na jednocześnie ludzki i duchowy wymiar. To najbardziej oryginalne dzieło architektury w Europie. Zawsze warto ustawić się w kolejce i kolejny raz doświadczyć emocji związanych z tym miejscem, nie pomijając wspinaczki na kościelne wieże. Choć trzeba się nastawić na dość długie czekanie. Zamysłem Gaudiego było budowanie świątyni Świętej Rodziny wyłącznie za pieniądze, które pojedyncze osoby poświęcą z własnych oszczędności. Uważał, że bez poświęcenia i oddania czegoś, co stanowi dla człowieka autentyczną wartość, wpłata nie ma sensu. Sam, po niezwykle burzliwej młodości, przeżył autentyczną przemianę i oddał na budowę Świątyni Pokutnej Sagrada Familia wszystko, co miał. Zamieszkał na terenie budowy — poświęcił jej kilkanaście lat życia. Swoistym przykładem oddania Bogu i religii było to, że budowla ma mieć według planów 172 m wysokości, tj. o metr mniej niż najwyższe wzniesienie w okalającym miasto paśmie. Architekt nie chciał, by dzieło człowieka wynosiło się ponad dzieło Stwórcy. Ale po zakończeniu budowy (około 2028 r.) i tak będzie to najwyższy kościół na świecie.

Miasto sportu. Polecam dwa bardzo współczesne miejsca: stadion olimpijski i mekkę fanów Barcelony, czyli Stadion Camp Nou. Możliwość odwiedzenia wszystkich zwykle zamkniętych zakątków tego obiektu i przejścia tunelem, przez który w czasie meczów wybiegają piłkarze, jest bezcenna! Warto też zaplanować spacer w olimpijskiej i portowej części miasta i zatrzymać się, by uchwycić na fotografii stale zmieniającą się w słońcu potężną miedzianą konstrukcję w kształcie ryby. Zaprojektował ją za pomocą systemu komputerowego kanadyjski architekt Frank Gehry z okazji Letnich Igrzysk Olimpijskich 1992 r. Powstała z bardzo złożonej kratownicy z metalowych płytek. Wewnątrz jest pusta.

Do posiedzenia i pojedzenia. Na prawdziwy głód polecam Nuria Restaurant działającą nieustannie od 1933 r. i prowadzoną — jak wiele tego typu miejsc — przez kolejne pokolenie barcelońskich przedsiębiorców. Gdy mamy ochotę na coś słodkiego, to zaraz za La Boqueria, na rogu Rambla 83 i maleńkiej carrer de la Petxina, w budynku zwanym Antigua Casa Figueras trzeba się zatrzymać w ciastkarni Pasteleria Escriba. Zasmakujemy tu nie tylko w lokalnych przysmakach, ale nacieszymy też oczy wyjątkową dekoracją w stylu art déco. Miejsce to uważane było niegdyś za najpiękniejszy secesyjny sklep w Barcelonie — dla mnie nadal takim pozostaje. &

Bożena Chmielarczyk

Dyrektor generalna Eniro Polska, właściciela wyszukiwarki Panoramafirm.pl. Wcześniej odpowiadała za transformację oferty Reader’s Digest. Przedtem była dyrektorem generalnym w niemieckiej firmie Storck GMBH. A jeszcze wcześniej pracowała w Grupie Coca-Cola i w McDonald’s Polska. Ukończyła studia biznesowe w USA, gdzie rozpoczęła pracę zawodową.

Możesz zainteresować się również: