Będzie dogrywka u hotelarzy przed EURO 2012

  • Emil Górecki
01-06-2012, 10:02

Same mistrzostwa to biznes dla nielicznych hoteli. Jednak fama ściąga do nas wiele międzynarodowych sieci.

Najpierw miał być najazd hotelowych inwestorów, potem kilkusetprocentowe przebitki na pokoje w czasie rozgrywek. Ostatnio mówi się o porażce operatorów i pustych miejscach. Reprezentacje na treningi jeszcze mają czas, ale hotelarze już zaczęli dogrywkę.

Pokój hotelowy (fot. Bloomberg)
Zobacz więcej

Pokój hotelowy (fot. Bloomberg)

— Na miesiąc przed mistrzostwami tzw. rodzina UEFA zrezygnowała ze sporej puli zarezerwowanych dwa, trzy lata temu pokoi. To sprawiło, że na całym rynku gwałtownie spadło obłożenie. Jednak nie ma co histeryzować. To zwykła praktyka, która była widoczna także w Austrii i Szwajcarii w 2008 r. Dużo rezerwacji indywidualnych było notowane na tydzień przed imprezami, dlatego trudno jeszcze mówić o obłożeniu w czasie imprezy w Warszawie czy innych miastach-gospodarzach EURO 2012 — uważa Andrzej Wójcik, wiceprezes spółki PUHiT, właściciela i operatora kilku warszawskich hoteli.

Pięć gwiazdek wygrywa

W stolicy odbędzie się pięć meczów. Na razie nie wiadomo jeszcze, kto zagra w ćwierć- i półfinale. W warszawskim InterContinentalu na dni meczowe są jeszcze wolne pokoje, jednak obłożenie jest sporo wyższe niż przed rokiem.

— Na obłożenie hoteli bardzo wpłyną przyzwyczajenia do podróżowania w krajach, skąd będą pochodziły drużyny grające w dalszych rozgrywkach. W czasie majowego finału Ligi Mistrzów Brytyjczycy wynajęli znacznie ponad połowę naszego hotelu Angelo w Monachium — mówi Franz Jurkowitsch, prezes Warimpeksu. Jak szacuje Janusz Mitulski, partner w firmie doradczej Horwath HTL, czerwiec 2012 r. powinien być dla warszawskich hotelarzy o 30-40 proc. lepszy niż ubiegłoroczny.

— Najlepiej na imprezie wyjdzie kilka hoteli, w których mieszkać będą piłkarscy oficjele, a także reprezentacje. Aż 13 z 16 narodowych drużyn na bazy pobytowe wybrało Polskę. Zwyczajni kibice poszukają taniego lokum z pojedynczymi gwiazdkami, akademików czy pół namiotowych — mówi Janusz Mitulski.

Mecze to tylko pojedyncze dni. Czerwiec jest co roku okresem żniw dla hoteli konferencyjnych. Ale nie w tym roku.

— W pełni obłożone są tylko dni meczowe i przedmeczowe. Konferencje zostały przeniesione na inne miesiące, mimo że miejsca są nadal dostępne — mówi Andrzej Bartkowski, prezes hotelu Mazurkas z Ożarowa.

Niesie się fama

W ślad za wiadomością o przyznaniu Polsce współorganizacji EURO 2012 posypały się zapowiedzi inwestorów i sieci hotelowych. Szum spowodowany imprezą i pozytywny gospodarczy PR zwrócił uwagę na drzemiący potencjał.

W Polsce pojawiły się międzynarodowe sieci szczególnie tańszych marek hotelowych, jak Best Western, B&B czy Wyndham.

— Zdecydowana większość projektów, nad których koncepcją obecnie pracujemy, uwzględnia wymogi międzynarodowych sieci hotelowych. Inwestorzy i instytucje kredytujące dużo bardziej wierzą w powodzenie takich hoteli — mówi Janusz Mitulski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Będzie dogrywka u hotelarzy przed EURO 2012