W tym roku polski PKB wyhamuje, jednak w regionie wyższą dynamikę od nas będzie mieć tylko Słowacja.
Globalny kryzys finansowy, który pustoszy niemal wszystkie kraje Europy, tylko w niewielkim stopniu uderzy w Polskę — uważają ekonomiści banku HSBC. Ich zdaniem, gospodarka będzie hamować stopniowo i uniknie najgorszych skutków kryzysu.
— W tym roku PKB wzrośnie o 3 proc. (r/r), a w 2010 r. o 3,5 proc. — prognozuje HSBC.
Mimo recesji u naszych największych partnerów handlowych, eksport urośnie w tym roku o 1,8 proc.(r/r) wobec 7,8 proc. w 2008 r. W przyszłym roku jego wzrost wyniesie 3,5 proc.
Spadek dynamiki eksportu nie wpłynie jednak znacząco na gospodarkę.
— Stanowi on jedynie 33 proc. PKB, podczas gdy w innych państwach Europy Centralnej jest to 65-80 proc. — zaznaczają ekonomiści.
Gorzej jednak wyglądają dane o produkcji przemysłowej. Zdaniem HSBC, w 2009 r. skurczy się ona o 2,9 proc. (r/r) wobec +5,6 proc. w 2008 r.
Bardziej optymistyczni są ekonomiści znad Wisły. Zdaniem ekspertów PKPP Lewiatan, w tym roku PKB może wzrosnąć nawet o 3,3 proc. Największy wpływ będzie miał wzrost konsumpcji indywidualnej (+3,5 proc.).
— Jego źródłem będzie zmniejszenie stawek PIT, waloryzacja rent i emerytur oraz większe wykorzystanie funduszy unijnych — uważa Małgorzata Krzysztoszek, ekspert PKPP Lewiatan.
Bardziej pesymistyczny scenariusz pisze Tadeusz Chrościcki, niezależny ekspert. Jego zdaniem, I i II kw. będą bardzo słabe.
— To będzie sukces, jeśli w I półroczu PKB wzrośnie o 1,5 proc., a w całym 2009 r. 2,5 proc. — mówi Tadeusz Chrościcki.
Pociesza jednak, że mimo tak niewielkiej dynamiki, będziemy jedną z najdynamiczniejszych gospodarek w regionie.
— Wyższy PKB będzie miała jedynie Słowacja — dodaje ekspert.
Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, zaznacza, że z prognozami trzeba uważać, bo w obecnej sytuacji zmieniają się bardzo szybko.
— Jedno jest pewne: spowolnienie polskiej gospodarki na pewno nie przerodzi się w recesję, czyli ujemny PKB — uważa Bohdan Wyżnikiewicz.
mocne I SŁabe strony przedsiĘbiorstw i gospodarki w 2009 r.
Polska jest członkiem Unii Europejskiej, dzięki temu mamy dostęp do unijnych funduszy, co wspiera inwestycje, a to pozytywnie wpływa na firmy i wzrost gospodarczy.
Globalny kryzys finansowy spowodował, że inflacja zaczęła pikować. To m.in. wynik taniejących surowców i materiałów.
Rozpoczęcie wprowadzania zmian systemowych.
Znaczny wzrost uzależnienia gospodarki od polityki.
Osłabienie koniunktury na świecie i — co dla nas szczególnie istotne — w Unii Europejskiej negatywnie wpływa na eksport.
Kryzys na rynkach finansowych.
Wzrost kosztów energii.
Wzrost ryzyka działalności gospodarczej przekładający się na koszt pieniądza (marże za ryzyko).
Wzrost długu publicznego i kosztów jego obsługi.