Beton wjeżdża na drogi lokalne

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2014-12-10 00:00

Rozwiązania, które wprowadza GDDKiA, zaczynają podobać się także samorządowcom.

W ciągu 15 lat w Polsce powstało zaledwie 600 km dróg lokalnych w technologii betonowej. To kropla w morzu, bo cała sieć liczy 364,8 tys. km. Zainteresowanie technologią jednak rośnie. W czerwcu władze Józefowa nad Wisłą (woj. lubelskie) ogłosiły przetarg na budowę ponad 3-kilometrowego betonowego odcinka drogi Chruślanki Józefowskie — Mikołajówka.

Marek Wiśniewski

Dostały pięć ofert, wygrał Cemex Infrastruktura. Barbara Bednarek z Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu, samorządowej jednostki budżetowej finansowanej przez samorząd wojewódzki, jednym tchem wymienia główne zalety tej technologii.

— Czas realizacji jest krótszy niż budowa drogi w technologii asfaltowej, koszty są porównywalne bądź niższe, zaletą jest też trwałość nawierzchni. W przypadku nawierzchni bitumicznych w okresie 30 lat zamawiający musi się liczyć z remontem — wymianą warstwy ścieralnej średnio co 7 lat — twierdzi Barbara Bednarek.

W przypadku dróg lokalnych wykonanych z betonu okres bez remontu nie powinien być krótszy niż 15 lat. Zwolennicy tego rozwiązania mówią nawet o trzech dekadach trwałości.

— Rozważamy budowę dróg wojewódzkich w technologii betonowej — dodaje Barbara Bednarek. Takie rozwiązanie kusi również Zarząd Dróg Wojewódzkich (ZDW) z Bydgoszczy, który niedawno był jednym ze współorganizatorów Kujawsko-Pomorskiego Forum Drogowego, dotyczącego realizacji samorządowych projektów w publiczno-prywatnym partnerstwie oraz dróg z betonu. Mirosław Kielnik, dyrektor ZDW Bydgoszcz, szacuje, że dotychczas region inwestował w drogi 1,5-2 mln zł za kilometr.

Ostatnio podwyższył standardy, więc koszt budowy i naprawy tras zwiększy się nawet do 4-5 mln zł. Zwiększenie kosztów motywuje urzędników do poszukiwania partnerów prywatnych oraz wdrażania technologii, które zapewnią długotrwałą eksploatację, stąd zainteresowanie ZDW Bydgoszcz technologią betonową. Nie wszyscy jednak są jej zwolennikami.

— W Krakowie zorganizowano konferencję pod hasłem „beton czy asfalt”. Sceptyczni wobec technologii betonowej byli przedstawiciele ZDW z Katowic. Moim zdaniem, w inwestycjach drogowych jest miejsce zarówno dla asfaltu, jak i betonu, ale w stosowaniu obu należy zachować równowagę i nie wprowadzać nagle zmian na szeroką skalę — podkreśla Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Nawiązuje do niedawnej decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która w najbliższych latach zamierza zbudować z betonu 850 km dróg. Wzbudziło to wiele protestów w branży drogowej, której przedstawiciele podkreślali, że przez lata inwestowali w urządzenia do produkcji i układania mieszanek bitumicznych, by nagle dowiedzieć się, że teraz będą im potrzebne maszyny do budowy betonówek. Podkreślali, że nie mają ani potencjału, ani technologii.

— W przypadku dróg lokalnych problem ten nie występuje, bo są one wykonywane z tzw. betonu wałowanego. Do jego układania stosuje się te same maszyny co do budowy dróg z nawierzchnią bitumiczną — zapewnia Łukasz Marcinkiewicz z Lafarge. Drogi o wyższych parametrach (autostrady, ekspresówki) buduje się z płyt. Do ich układania rzeczywiście konieczny jest specjalistyczny sprzęt i kadra.