Bez energii nie ma AI. Polska gra o gigawaty dla centrów danych

Partnerem publikacji jest Polski Związek Centrów Danych (PLDCA)
opublikowano: 2026-02-18 10:51
zaktualizowano: 2026-02-20 00:52

Boom na sztuczną inteligencję i usługi chmurowe oznacza wyraźny wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową, a więc i na energię. W perspektywie dekady sektor centrów danych może stać się jednym z najszybciej rosnących odbiorców energii elektrycznej w Polsce. Wymaga to uwzględnienia jego potrzeb w planowaniu rozwoju sieci oraz nowych mocy wytwórczych, szczególnie odnawialnych i niskoemisyjnych. Sprawia to, że transformacja energetyczna staje się integralnym elementem rozwoju cyfrowej gospodarki.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Cyfrowa gospodarka potrzebuje energii

Rozwój sztucznej inteligencji i usług chmurowych coraz wyraźniej przesuwa ciężar dyskusji o cyfryzacji z obszaru IT do obszaru infrastruktury obliczeniowej. Centra danych stają się istotnym odbiorcą systemowym, którego zapotrzebowanie na moc i energię musi być uwzględniane w planowaniu pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, rozwoju sieci przesyłowej oraz inwestycji w nowe moce wytwórcze.

Moc operacyjna polskiego rynku centrów danych wynosi dziś około 200 MW, a roczne zużycie energii szacowane jest na 1,7-1,8 TWh (ok. 1% krajowego zużycia). Jednocześnie udział Polski w europejskim rynku mocy obliczeniowych pozostaje relatywnie niski (ok. 2%). To pokazuje, że potencjał wzrostu jest duży, ale wymaga nadrobienia dystansu infrastrukturalnego.

W perspektywie najbliższej dekady prognozy PSE wskazują, że moc centrów danych może znacząco wzrosnąć z obecnych ok. 200 MW (w jednym ze scenariuszy nawet do poziomu ok. 3,1 GW w 2036 r.). W dłuższym horyzoncie, w scenariuszu ujętym w analizach planistycznych, moc centrów danych może sięgnąć ok. 5,0 GW w 2040 r., przy rocznym zapotrzebowaniu energetycznym rzędu 17,4 TWh (2036) oraz 29,4 TWh (2040).

- Jeżeli Polska chce współtworzyć ekosystem AI i przyciągać znaczące inwestycje w infrastrukturę obliczeniową, musimy potraktować rozwój centrów danych jako kluczowy element strategii energetycznej i przemysłowej. Oznacza to potrzebę długoterminowego, realistycznego planowania - zarówno po stronie źródeł wytwórczych, sieci przesyłowej oraz sieci ciepłowniczych - tak, aby wzrost sektora cyfrowego stał się impulsem modernizacyjnym dla całego ekosystemu energetycznego - komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).

Skala popytu zmienia planowanie systemu i sieci

Dynamiczny rozwój sektora centrów danych znajduje już odzwierciedlenie w planowaniu systemu elektroenergetycznego. Obiekty budowane pod potrzeby AI to instalacje o mocy rzędu 100 MW i więcej, pracujące w stabilnym, przewidywalnym profilu, co czyni je istotnym i długoterminowym elementem struktury popytu. W praktyce kluczowe znaczenie ma dostępność mocy przyłączeniowej w konkretnych węzłach sieci, dlatego kwestie lokalizacyjne coraz ściślej łączą się z planami rozwoju infrastruktury przesyłowej.

Fakt, że PSE uwzględniły sektor centrów danych w Planie Rozwoju Sieci na lata 2027–2036, planując modernizację ok. 140 stacji oraz budowę nowych połączeń, w tym linii HVDC, umożliwiających przyłączenie znaczących nowych mocy, pokazuje, że infrastruktura cyfrowa jest postrzegana jako trwały element przyszłej struktury systemu. Rozwój centrów danych staje się więc częścią długoterminowej polityki sieciowej państwa, a nie zjawiskiem funkcjonującym na jej marginesie.

Dekarbonizacja systemu energetycznego

Rosnąca skala centrów danych wymusza jednak zmianę perspektywy także po stronie źródeł energii. W praktyce sektor ten, szczególnie w segmencie hyperscale i obciążeń AI, oczekuje nie tylko dostępności energii, ale przede wszystkim przewidywalności dostaw w długim horyzoncie: dużych wolumenów mocy o określonym profilu emisyjnym, stabilnych parametrach jakościowych oraz możliwości zawierania kontraktów długoterminowych.

W przypadku największych inwestorów coraz większe znaczenie mają wymagania związane z dekarbonizacją. Możliwość zakontraktowania energii bezemisyjnej lub realnie wspierającej redukcję emisji staje się istotnym elementem decyzji lokalizacyjnych. W tym kontekście transformacja polskiej energetyki jest warunkiem budowy konkurencyjności gospodarki cyfrowej. Istotnym sygnałem zmiany była struktura produkcji energii w czerwcu 2025 r., kiedy udział OZE w Polsce po raz pierwszy przewyższył udział węgla, osiągając 44,1%. Cele na kolejne lata pozostają ambitne: do 2030 r. udział OZE ma przekroczyć 50%, a w dłuższej perspektywie - do 2040 r. - wzrosnąć do poziomu około 70-80% w ujęciu systemowym, przy założeniu gazu jako paliwa przejściowego oraz energetyki jądrowej.

Warto też dodać, że pod koniec 2025 roku Unia Europejska, prezentując nowy pakiet energetyczny, dokonała potencjalnego strategicznego zwrotu w narracji o systemie energetycznym kontynentu. Zamiast koncentrować się na fragmentarycznych danych krajowych, które podkreślały wewnętrzne zróżnicowanie państw członkowskich, UE zaczyna przedstawiać swój potencjał jako jeden, zintegrowany system energetyczny.

W takiej perspektywie średnia emisyjność na poziomie ok. 180 g CO₂/kWh lokuje Europę w nowej pozycji względem innych, silnych gospodarek światowych – to wynik dwukrotnie niższy niż w USA i blisko trzykrotnie niż w Chinach. Nowe podejście stanowi fundament budowy i komunikowania „europejskiego systemu energetycznego” jako spójnej całości, zdolnej nie tylko skuteczniej konkurować globalnie, lecz także stabilizować ceny energii w skali całego kontynentu.

Stała dostępność mocy

Wzrost udziału OZE, choć kluczowy z perspektywy dekarbonizacji, nie rozwiązuje jednak automatycznie problemu stabilności dostaw dla centrów danych. Sektor AI potrzebuje mocy dostępnej w sposób ciągły i przewidywalny, a więc system musi równolegle rozwijać mechanizmy bilansowania, magazynowania oraz elastyczności.

Szczególną rolę w polskich warunkach może odegrać energetyka offshore. Morskie farmy wiatrowe są w stanie dostarczać duże wolumeny energii i stanowią jedno z najbardziej perspektywicznych źródeł dla rosnącego popytu ze strony centrów danych. Jednocześnie ich integracja z systemem wymaga inwestycji w sieci, magazyny energii oraz narzędzia zarządzania popytem, bowiem w przypadku AI nie chodzi wyłącznie o średnioroczną produkcję, ale o zgodność profilu wytwarzania z profilem zużycia.

Atom i SMR: stabilna podstawa dla AI

Coraz istotniejszą częścią dyskusji staje się także rola energetyki jądrowej jako stabilizatora systemu. Polska zakłada budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy 6-9 GW, które mają pełnić funkcję podstawy bilansu mocy w warunkach rosnącego udziału źródeł zależnych od pogody. Równolegle rozwijany jest wątek małych reaktorów modułowych, mogących potencjalnie dostarczyć do systemu dodatkowe 7,2GW niskoemisyjnej mocy elektrycznej.

- Z perspektywy strategicznej kluczowe jest to, że Polska buduje miks energetyczny, który ma być nie tylko coraz bardziej zielony, ale również przewidywalny i systemowo stabilny. Dla centrów danych to właśnie połączenie dekarbonizacji z bezpieczeństwem dostaw będzie czynnikiem przesądzającym o tym, czy nasz kraj stanie się regionalnym hubem cyfrowym, czy jedynie rynkiem peryferyjnym obsługiwanym przez zewnętrzne centra obliczeniowe - zauważa Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający PLDCA.

Realizm zamiast uproszczeń

Realizm w dyskusji o zasilaniu centrów danych nie oznacza akceptacji wysokich kosztów energii, lecz uznanie, że jej cena jest jednym z kluczowych czynników decyzji lokalizacyjnych.

W przypadku centrów obliczeniowych dedykowanych sztucznej inteligencji koszt energii elektrycznej wprost przekłada się na konkurencyjność projektu. To dlatego znaczący napływ inwestycji obserwujemy w krajach skandynawskich czy na Półwyspie Iberyjskim, gdzie dostępna jest relatywnie tania energia oraz przewidywalne warunki regulacyjne. Przykładem może być Finlandia, która przyciąga centra danych m.in. poprzez rozwiązania podatkowe obniżające efektywny koszt energii elektrycznej.

W tym kontekście rozwój sektora centrów danych powinien być postrzegany jako element polityki przemysłowej i energetycznej państwa. Konkurencyjność kosztowa energii - w tym ewentualne mechanizmy wsparcia dla energochłonnych inwestycji cyfrowych - może być narzędziem wzmacniającym zarówno transformację energetyczną, jak i rozwój nowoczesnej gospodarki opartej na danych.

Jednocześnie konkurencyjność Polski w sektorze DC nie musi opierać się tylko na najniższej cenie energii, lecz na połączeniu stabilności i efektywności operacyjnej. Istotnym atutem jest klimat: chłodniejsza średnia roczna temperatura (Warszawa ok. 8,9°C wobec ok. 11°C we Frankfurcie i 11,5°C w Londynie) zwiększa możliwości wykorzystania tzw. free coolingu, czyli chłodzenia powietrzem zewnętrznym przez znaczną część roku. W praktyce przekłada się to na istotne ograniczenie zużycia energii na chłodzenie, a tym samym na faktyczną przewagę kosztową w eksploatacji - w skrajnych porównaniach nawet rzędu 50% niższych kosztów chłodzenia względem cieplejszych lokalizacji europejskich.

Pytanie strategiczne dla Polski to dziś nie pytanie o to, czy przyciągniemy centra danych. Skala popytu na usługi chmurowe i AI sprawia, że inwestycje będą powstawać - w Polsce lub poza nią. Szacowane wydatki inwestycyjne na tę infrastrukturę w Europie wynoszą nawet 250 mld EUR w okresie 5-7 lat. Kluczowe pytanie brzmi dziś: czy polski system elektroenergetyczny będzie gotowy na ich skalę i czy będzie w stanie dostarczyć energię, która jednocześnie spełni wymagania w zakresie ciągłości dostaw, przewidywalności oraz dekarbonizacji?

Kwestie związane z dostępem do energii, stabilnością systemu i dekarbonizacją zasilania centrów danych będą jednym z głównych tematów Gateway Poland 2026, czołowej polskiej konferencji poświęconej rynkowi DC organizowanej przez Polski Związek Centrów Danych (PLDCA) w dniach 14 - 15 kwietnia 2026 roku w Warszawie. Konferencja gromadzi przedstawicieli administracji, operatorów infrastruktury, inwestorów i ekspertów branży. Wydarzenie jest przestrzenią debaty o tym, jak przygotować system energetyczny na rozwój cyfrowej gospodarki w skali gigawatów. www.gatewaypoland.pl

Możesz zainteresować się również: