Bez prawdziwej reformy...

Andrzej Jacyna*
opublikowano: 2003-04-01 00:00

Wejście w życie ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia niczego nie zmieni. Podstawowym problemem służby zdrowia w roku 2003 jest brak środków finansowych. Nakłady tegoroczne spadły w porównaniu z rokiem poprzednim, realnie o 5-6 proc. — bez uwzględnienia skutków inflacji. Tymczasem...

Jednym z największych problemów jest zadłużenie szpitali wobec własnego personelu. Świadczenia wynikające ze sławnej już „ustawy 203” zostały zrealizowane w niewielu placówkach. Już teraz mamy do czynienia z licznymi pozwami sądowymi, a może się to zamienić w lawinę. Zadłużenie w stosunku do własnego personelu, wynikające m.in. z tej ustawy, oceniam co najmniej na 2 mld złotych w skali kraju. Tak więc personel jest jednym z największych wierzycieli szpitali i nic nie wskazuje, by można było ten problem rozwiązać.

Rosnące zaległości w płatnościach za dostarczane do szpitali leki (opóźnienie od 90 do 270 dni) powodują, że wiele hurtowni nie zgłasza się do organizowanych przetargów, wycofują się z rynku szpitalnego. Po prostu nie mają już możliwości kredytowania dostaw. Rolę dostawców przejmują producenci, ale i oni szybko natkną się na barierę finansową. A wtedy pozostanie szpitalom już tylko kupowanie leków za gotówkę. Podobnie jest ze sprzętem i to również tym niezbędnym w codziennym funkcjonowaniu i ratującym życie.

Do tej pory reforma była realizowana na poziomie zakładów i sprowadzała się do poszukiwania rezerw prostych, np. zwolnienia pracowników. Jednocześnie nakręcana była koniunktura przyjęć do szpitali i w efekcie liczba hospitalizacji znacząco rosła (nawet o 30 proc.), mimo że stan zdrowia społeczeństwa przecież się nie pogorszył, przeciwnie. To pozwalało wykonywać plany, a nawet je przekraczać. Stało się to zresztą kolejną pułapką, w sytuacji gdy większość kas już w ubiegłym roku zaczęła tracić płynność, a tylko dwie (branżowa i małopolska) zakończyły rok na plusie. Bez prawdziwej reformy, czyli np. z jednej strony sekurytyzacji, a z drugiej — koncentracji sił, środków i ludzi, każde działanie o charakterze organizacyjnym będzie miało znaczenie drugorzędne i pozorne.

*były dyrektor branżowej kasy chorych