Bez większości bezwzględnej

opublikowano: 04-09-2019, 22:00

Finałem drugiego dnia XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju była gala wręczenia nagród.

Statuetki, przyznawane przez radę programową pod przewodem Zygmunta Berdychowskiego, przez wiele lat traktowane były ciekawostkowo. Od początku obowiązuje zasada — laureat politycznego tytułu Człowieka Roku Europy Środkowej i Wschodniej musi się stawić w krynickiej pijalni głównej osobiście, absolutnym wyjątkiem było uhonorowanie Jana Pawła II. W XXI wieku na liście laureatów znajdują się tylko polscy i zagraniczni urzędujący/byli prezydenci/premierzy, również z jednym wyjątkiem — kiedyś doceniony został unijny komisarz Janusz Lewandowski.

Mateusz Morawiecki został piątym polskim premierem, wyróżnionym na forum statuetką Człowieka Roku.
Zobacz więcej

Mateusz Morawiecki został piątym polskim premierem, wyróżnionym na forum statuetką Człowieka Roku.

Od czterech lat krynickie laury zyskały jednak wartość dodaną i są uważnie obserwowane. W 2015 r. regionalnym Człowiekiem Roku został forumowy bywalec Jarosław Kaczyński. Stało się to już po wypromowaniu Andrzeja Dudy na prezydenta, ale przed zwycięstwem PiS w wyborach parlamentarnych. Wtedy był to sygnał, że krynickie radary zostały z wyprzedzeniem przestawione na nadciągającą tzw. dobrą zmianę. Następny tytuł otrzymał Viktor Orbán, kabaretowo zaś zakończył się w 2017 r. rodzinny pojedynek między Beatą Szydło a Mateuszem Morawieckim, wygrany w głosowaniu przez szefową rządu 13:11. Szybko okazało się, że to pocałunek, pardon, statuetka premierowskiej śmierci. Tamta historia stała się nauczką i w 2018 r. obecny premier nie życzył sobie wyróżniania. Tytuł otrzymał jedyny zagraniczny gość wymaganej rangi, który uprzejmie się zjawił — litewski premier Saulius Skvernelis.

Obecnie trwa jednak kampania wyborcza, zatem statuetka Człowieka Roku wizerunkowo pasuje wręcz idealnie. Poprzedni komentarz zakończyłem zdaniem „We wtorek deptak pozostawał w oczekiwaniu, któż otrzyma ten tytuł i dlaczego Mateusz Morawiecki”. Wobec braku gości zagranicznych absolutnie nikt inny po prostu nie wchodził w grę, poza Andrzejem Dudą, ale ten kandydat musi czekać (być może wystarczającą zasługą stanie się hipotetyczna reelekcja w 2020 r.). W środę wieczorem formalność się dopełniła, ale jej okoliczności nadają się do prasy. Rada programowa forum kształtowała się przez trzy dekady, obecnie liczy 42 osoby o różnych korzeniach. Do niej także zapukała tzw. dobra zmiana, ale wchodzi stopniowo. Spośród 39 głosujących członków kandydaturę Mateusza Morawieckiego poparło tylko… 15. To więcej, niż zdobył drugi Jacek Majchrowski, ale daleko od większości bezwzględnej. Człowiek Roku został zatem wyłoniony według ordynacji do Senatu lub rady gminy/miasta, gdzie mandat zdobywa się większością zwykłą. Na pewno nie jest to znacznie silniejszy mandat prezydenta RP lub wójta/burmistrza, wybieranych większością bezwzględną z możliwą dogrywką.

Kulisy przyznania statuetki właściwie nie mają jakiegokolwiek znaczenia. Jednak akurat w tym roku nabierają specyficznej symboliki. Wygranie wyborów 13 października przez PiS to sondażowy pewnik, ale w rozumieniu zdobycia największej liczby głosów. Ostra rozgrywka toczy się o to, czy obecni władcy kraju ponownie zdobędą w Sejmie większość bezwzględną, umożliwiającą samodzielne utworzenie rządu. Sygnału z XXIX Forum Ekonomicznego oczywiście nie należy przeceniać, wszak 39 członków rady to żadna próbka reprezentatywna, ale jednak…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu