Bezpieczeństwo jest zyskiem

opublikowano: 07-11-2014, 00:00

Przez firmowe floty uciekają tysiące złotych miesięcznie. Poprawa flotowej efektywności jest fundamentalna dla optymalizcji firmowych kosztów

Systemowe podejście do tematu firmowej floty jest niezwykle ważne. Bez znaczenia, czy składa się ona z kilku, czy kilkuset samochodów. W ten sposób można zatrzymać w przedsiębiorstwie rzekę pieniędzy. Dosłownie.

Uciekająca gotówka

Średni koszt utrzymania auta w firmie wynosi 1893 zł brutto miesięcznie. To dane z badania przeprowadzonego ponad rok temu przez „Puls Biznesu” i firmę Safety Logic na 200 małych i średnich firmach. Chodzi wyłącznie o wydatki na paliwo, ubezpieczenie i naprawy (bez amortyzacji i finansowania zakupu floty). A zatem 32-samochodowa flota (średnia liczba aut w firmach biorących udział w badaniu) to roczny wydatek 726 912 zł brutto.

— Stosunkowo łatwo o redukcję wydatków na ubezpieczenie i naprawy. Można je zmniejszyć, wprowadzając wewnętrzne regulacje dotyczące floty i system nagród, oraz przekazując kierowcom podstawową wiedzę na temat ekojazdy i bezpieczeństwa. Niewielka, tylko 5-proc. redukcja tych kosztów pozwala zwiększyć zyski firmy o 36 340 zł rocznie — mówi Sylwester Pawłowski, ekspert ds. bezpieczeństwa flot z Safety Logic.

Oszczędności można (i trzeba) szukać na każdym etapie budowania i eksploatowania floty. Począwszy od doboru rodzaju nadwozia i jednostki napędowej przez charakter pracy po odejście od porównywania cen na rzecz porównania całkowitych kosztów eksploatacji. Niebagatelne znaczenie ma też sposób finansowania.

Szukanie oszczędności

Według badania Barometr flotowy CVO 2013, najwięcej firm (44 proc.) kupuje pojazdy. Nieco mniej sięga po leasing finansowy (33 proc.) i kredyt samochodowy (14 proc.). Niemal co dziesiąta ankietowana firma wskazała leasing operacyjny jako główny sposób finansowania floty.

Najczęstsze jest kupno pojazdu za gotówkę lub na kredyt inny niż samochodowy, co wynika zapewne z dążenia przedsiębiorców do utrzymania pełnej kontroli operacyjnej i swobody dysponowania środkami trwałymi. Rafał Znyk, dyrektor ds. sprzedaży korporacyjnej BMW Group Polska, podkreśla jednak, że z rozmów, jakie prowadził podczas spotkań Akademii „Pulsu Biznesu”, wyraźnie wynika, że przedsiębiorcy w Polsce są nastawieni bardzo biznesowo i planując zakupy flotowe, szukają oszczędności dla firm.

— Dlatego użytkowanie aut, a nie ich posiadanie jest dla nich idealnym rozwiązaniem. Może być nawet o połowę tańsze niż standardowe produkty. Bardzo wiele kosztów jest tutaj minimalizowanych: auta są na gwarancji, więc dzięki pakietom serwisowym, jakie ma każde nowe BMW, firma ponosi minimalne koszty serwisu. Częsta wymiana auta oznacza także dostęp do najnowocześniejszych technologii — wylicza Rafał Znyk. Oczywiście ważne będzie także to, że firma nie musi się zajmować odsprzedażą auta po okresie leasingowania, skupiającsię na podstawowej działalności.

Oszczędność

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Zarządzanie flotą samochodową to nie tylko przeglądy i wymiana opon. Niestety, właściciele większości małych i średnich firm nie widzą problemu. Na podstawie wieloletnich badań rynku flotowego, statystyk GUS, Instytutu Samar i danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców szacuje się, że w Polsce jest łącznie około 6,4 mln służbowych aut. Przedsiębiorstwa, które mają duże floty, znają skalę zagrożenia i rolę zarządcy floty, chociaż i z tym bywa różnie.

— Najgorzej jest w małych firmach. Rola „kierownika floty” sprowadza się do odpowiedzialności „przy okazji” za przeglądy, sezonową wymianę opon i zgłaszanie szkód — mówi Sylwester Pawłowski. Tymczasem według danych GUS i ZUS, małych i średnich firm jest w Polsce około 2,1 mln, ale z badań sektora MŚP prowadzonych przez Instytut Keralla wynika, że tylko 6,5 proc. firm nie wykorzystuje do celów zawodowych żadnego auta. Ponad połowa pozostałych firm (51,7 proc.) ma 1-5 samochodów, ale aż 60 proc. nie stosuje wewnętrznych regulacjitzw. polityki flotowej, czyli samochodowego BHP.

— Firmy z sektora MŚP, by poprawić bezpieczeństwo pracowników, powinny w pierwszej kolejności wprowadzić zasady dotyczące wszystkich aspektów funkcjonowania pojazdu w firmie, określić prawa i obowiązki kierowcy wykorzystującego samochód do celów biznesowych oraz stworzyć skuteczny system nagród i kar. To pracodawca prowadzący działalność, która stwarza możliwość wystąpienia nagłego niebezpieczeństwa dla zdrowia lub życia pracowników, jest zobowiązany podejmować działania zapobiegające takiemu niebezpieczeństwu (art. 224 par. 1 Kodeksu pracy). Niestety mało kto przykłada do tego wagę — twierdzi Sylwester Pawłowski.

Bezpieczeństwo floty właściciele firm wiążą przede wszystkim z niepotrzebnymi — jak im się wydaje — wydatkami na szkolenia. Tymczasem bezpieczeństwo to również, a może i przede wszystkim ogromne oszczędności. Według wyliczeń Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, koszty wypadków drogowych w Polsce to nawet 30 mld zł rocznie. Ubezpieczyciele co roku wypłacają ponad 9 mld zł na zaspokojenie roszczeń poszkodowanych w 1,9 mln zdarzeń drogowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu