Bezpieczny kredyt mnoży możliwości

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2023-08-16 20:00

Z rządowym wsparciem można kupić o 60 proc. większe mieszkanie. Część Polaków woli jednak wykorzystać dopłaty na zakup domu jednorodzinnego.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • w których miastach możliwości zakupu nieruchomości są najmniejsze, a w których największe
  • w jaki sposób banki zachęcają klientów do zaciągnięcia Bezpiecznego kredytu 2 proc.
  • jak duża jest oferta domów jednorodzinnych, które kwalifikują się do rządowego programu wsparcia
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Serwis RynekPierwotny.pl przeanalizował statystyki GUS i własne dane, by ocenić możliwości nabywcze Polaków w największych miastach. Okazuje się, że sytuacja jest najlepsza w Katowicach, gdzie za średnie wynagrodzenie brutto można było w czerwcu 2023 r. kupić 0,87 m kw. nowego mieszkania. Nieco mniej, 0,77 m kw., można było nabyć za przeciętną pensję w Bydgoszczy. W przypadku Poznania i Gdańska było to po 0,72 m kw. Na najmniej, zaledwie 0,59 m kw., można było sobie pozwolić w Warszawie, gdzie średnia płaca brutto wynosiła 8,8 tys. zł, zaś metr nowego mieszkania kosztował ok. 14,9 tys. zł.

O ponad połowę więcej

W połowie roku w Katowicach można było też kupić największe mieszkanie z wykorzystaniem standardowego kredytu. W przypadku średnio zarabiającego singla było to 34,4 m kw., a rodziny 2+1 – 65,6 m kw. Najmniej, zarówno singiel, jak też trzyosobowa rodzina mogli kupić w Warszawie, odpowiednio: 23,5 i 44,7 m kw.

Z wyliczeń serwisu RynekPierwotny.pl wynika, że aż o 60 proc. większą nieruchomość można kupić z wykorzystaniem Bezpiecznego kredytu 2 proc.

– Krajowe banki, zachęcając do zaciągania takich kredytów, na ogół zrezygnowały z marży przez pierwsze pięć lat. Taka oferta oznacza efektywne oprocentowanie dla klienta wynoszące tylko 2 proc. w ciągu 60 miesięcy – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert serwisu RynekPierwotny.pl.

Nie tylko mieszkania

Z obserwacji pośredników wynika, że z preferencyjnego kredytu chętnie korzystają także nabywcy domów. Co więcej, oferta tego typu nieruchomości wpisujących się w założenia programu jest całkiem spora.

– Według danych z początku sierpnia w promieniu 20 km od Warszawy jest dostępnych ponad 1 tys. domów z ceną ofertową do 800 tys. zł, chociaż oczywiście w różnym standardzie. W takiej samej odległości od Krakowa dostępnych jest ponad 800 takich ofert, a w przypadku Wrocławia czy Łodzi ok. 700 – mówi Rafał Bieńkowski z Nieruchomosci-online.pl.

Pośrednicy potwierdzają, że zainteresowanie zakupem domów z wykorzystaniem preferencyjnego kredytu rośnie.

– W gminie Rokietnica, która jest sypialnią dla Poznania, ponad połowa umów podpisywanych jest na Bezpieczny kredyt 2 proc. Kupują głównie ludzie w wieku ok. 30 lat, a nawet młodsi. Z rynku pierwotnego znikają w ten sposób szeregowce i bliźniaki o powierzchni 90-110 mkw. oraz mieszkania o powierzchni ok. 50 m kw. – mówi Piotr Kowal z biura Kowal Nieruchomości.

Podobne obserwacje ma Marek Zajkowski z biura Perły Nieruchomości.

– Białystok i jego najbliższa okolica praktycznie od początku roku przeżywają ożywienie na rynku pierwotnym. Zauważamy mocny wzrost sprzedaży domów w zabudowie bliźniaczej odpowiadających cenowo programowi Bezpieczny kredyt 2 proc. Dominują w zasadzie dwie grupy klientów: młodzi wchodzący w dorosłe życie i pragnący skorzystać z preferencyjnego kredytu, a także osoby, które przez ostatni rok wahały się z zakupem nowej, większej nieruchomości licząc na spadek cen. Teraz, w obawie przed ich wzrostem, wracają i realizują wcześniejsze plany zakupowe – mówi Marek Zajkowski.