Od drugiego lutego zacznie obowiązywać znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu bezrobociu. Przewiduje ona, że bezrobotny ma się szkolić 30 godzin tygodniowo. Jednak na tak intensywny kurs nie zezwala inna ustawa: prawo o ruchu drogowym. Szkoły nauki jazdy nie mogą szkolić więcej niż przewiduje ustawa, bo narażają się na konsekwencje.
"Jak byśmy się nie starali, to wychodzi nam maksymalnie 21 godzin tygodniowo.
Zważywszy na to, że bezrobotny jeździłby siedem dni w tygodniu" - powiedział
reporterowi RMF Maciej Kulka, właściciel ośrodka szkolenia
kierowców.
Z kolei urząd pracy, trzymając się nowelizacji,
fizycznie na szkolenie nie będzie mógł skierować. Potrzebny jest więc ruch
ministerstwa, które obydwie ustawy pogodzi.