Według BIEC na razie nic nie zapowiada nadchodzącego ożywienia, nie nastąpił też wzrost popytu na kredyt inwestycyjny firm, ani też na kredyt hipoteczny.
Dodano, że spośród ośmiu składowych wskaźnika w styczniu br. trzy uległy niewielkiej poprawie, trzy pogorszyły się a dwie pozostały na niezmienionym poziomie.
"Największe spadki dotyczyły tempa napływu nowych zamówień trafiających do sektora przetwórstwa przemysłowego. Spadające tempo napływu nowych zamówień pogłębia się od wiosny ubiegłego roku. W styczniu przewaga odsetka firm odczuwających spadek zamówień nad odsetkiem firm odczuwających ich wzrost wyniosła ponad 22 pkt proc." - ocenili ekonomiści.
Wskazali, że na 22 przebadane przez GUS branże jedynie przemysł farmaceutyczny nie uskarża się na utratę zamówień. Najtrudniejsza sytuacja występuje w przemyśle skórzanym, przetwórstwie surowców mineralnych i przemyśle metalowym. Nie poprawia się również sytuacja w przedsiębiorstwach produkujących dobra inwestycyjne, co nie zwiastuje szybkiego ożywienia gospodarki.
Jak podano w raporcie, ponownie pogorszyły się opinie menadżerów na temat kondycji finansowej firm, którymi zarządzają. Grudniowa poprawa okazała się być krótkotrwała a styczniowy spadek wskaźnika pogłębił się w stosunku do poprzednich najniższych poziomów z jesieni ubiegłego roku.
Według ekonomistów BIEC pogłębienie negatywnych ocen wynika zarówno ze zmniejszonej sprzedaży produkcji przemysłowej a więc mniejszych przychodów, jak i z kolejnego skokowego wzrostu kosztów prowadzenia działalności, w tym w szczególności wyższych kosztów pracy.
W publikacji przypomniano, że podaż pieniądza M3 w ujęciu realnym i po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych była nieznacznie niższa niż przed miesiącem. Ubyło również gotówki. Zainteresowanie kredytem bankowym konsumenckim, w tym hipotecznym pozostaje niskie.
